Czas na Beaujolais

Jak nakazuje francuska tradycja, w trzeci czwartek listopada, Winkolekcja po raz kolejny przypomniała o święcie młodego wina z regionu Beaujolais. Pan Sławek Chrzczonowicz, znanym miłośnik win z Francji, pokazał, że nie Beaujolais, to nie tylko młode wina, ale przede wszystkim świetnie zrobione wina gastronomiczne, które idealnie pasują do polskiej kuchni.

Tradycyjna kuchnia z okolic Lyonu jest bardzo podobna do kuchni polskiej, a wina z regionu Beaujolais często gościły na stołach mieszkańców regionu Owernia-Rodan-Alpy.

Pomysł na to, by świętować pojawienie się świeżego Beaujolais z nowego rocznika powstał we wczesnych latach 50-tych XX wieku i okazał się być najskuteczniejszą kampanią marketingową XX wieku. W roku 1956 sprzedano 1,7 milionów butelek Beaujolais Nouveau, a czterdzieści lat później sprzedaż osiągnęła zawrotne 35 milionów butelek. Obecnie sprzedaż nieco wyhamowała, w 2015 sprzedano 25,7 miliona butelek, a w roku 2016 sprzedaż zmniejszyła się o pół miliona butelek. Niemniej jednak Beaujolais Nouveau sprzedaje się dobrze za granicą, głównie w USA i Japonii.

Wydaje się, ze w Polsce wino sprzedaje się całkiem nieźle biorąc pod uwagę krótkotrwałość całej akcji i relatywnie niskie spożycie wina w Polsce. Dodatkowo warto wspomnieć, że na naszym rodzimym gruncie rośnie konkurencja pod postacią polskiego wina świętomarcińskiego, też pitego w listopadzie, które z roku na rok staje się bardziej dostępne i lepsze  jakościowo.

Inicjatywa Winkolecji jest tym bardziej warta wsparcia i wspomnienia, bo wina z Beaujolais to nie tylko nowe, świeże wina, ale też wina jakościowe z dziesięciu apelacji, które są często niedoceniane, gdyż region jest postrzegany głównie z perspektywy tych prostych, świeżych młodych win.

Jest to jedno z wyzwań winiarzy z regionu,  gdzie 50% produkcji to właśnie Beaujolais Nouveau.  Oczywiście dzięki niemu mogą się cieszyć najszybszym zwrotem z zainwestowanych środków w świecie winiarskim, ale jednocześnie wina z poszczególnych cru mają bardzo trudne zadanie, by zmienić popularną opinię o słabej jakości tych win.

Winkolekcja zaprezentowała 8 win, z których tylko jedno było klasycznym Beaujolais Nouveau, a pozostałe 7,  to wina z pochodzące z konkretnych apelacji.

Region Beaujolais można z grubsza podzielić na część południową, gdzie produkuje się świeże, owocowe, łatwe do picia wina, które są głównie sprzedawane jako Beaujolais Nouveau oraz część północną, gdzie znajdują się najlepsze winnice, leżące na glebach granitowych, zaklasyfikowane w dziesięciu apelacjach: Régnié, Morgon, Chiroubles, Fleurie, Juliénas, Saint-Amour, Chénas, Moulin-à-Vent, Brouilly, Côte de Brouilly.

beaujolais-map-768x874

Gamay Noir à Jus Blanc, to jedna z najstarszych, tradycyjnych odmian we Francji, uprawiana od 100 lat i jak wskazują badania jest spokrewniona z Chardonnay. Grona charakteryzują się mocnym wybarwieniem, z fioletowym odcieniem wysoką owocowością, wysoką kwasowością i niskim poziomem garbników. Gamay ma jeden z większych poziomów polifenoli.

W przypadku Beaujolais Nouveau używa się starożytnej metody, zwanej maceracja węglową, dzięki której wino ma te niezapomniane aromaty malin, truskawek, ale również i gumy balonowej i banana, ma wysoką kwasowość i niski poziom tanin. Te bogate aromaty owocowe zawdzięczamy tajemniczym substancjom, zwanymi tiolami. Motodę tę stosuje się głównie do win młodych, ale niektóre apelacje, jak Morgon czy Moulin-à-Vent, stosują ją do produkcji klasycznej linii win.

Więcej o maceracji węglowej pan Sławek Chrzczonowicz pisał tu.

Degustowana wina pochodzą ze stowarzyszenia kobiet współpracujących pod szyldem Etoiles en Beaujolais

 Plaisir de Pégase 2017 Domaine Baron de l’Ecluse

Winnica Domaine Baron de l’Ecluse należąca do rodziny Pégaz, jest położona 50 km od Lyonu, i przyciąga wzrok dzięki malowniczemu amfiteatrowi leżącym na jej terenie. Posiadłość przez lata była zarządzana przez Chantal Pégaz i jej męża, Jacques’a Gajowkę, ale jej stery od kilku lat przejął ich syn, Jean-François Pégaz. Do rodziny należy również druga winnica,  Domaine des Gaillards, prowadzona przez bratanka Chantal, Pierre’a Pégaz, którego wino mieliśmy przyjemność próbować.

Kolor fioletowy, w nosie bardzo aromatyczne, w ustach na początku bardzo kwaśne maliny i truskawki.

Bardzo eleganckie wino, wysoka kwasowość ma początku ustępuje później aromatom truskawek i malin. Nie ma tutaj aromatów banana i gumy balonowej. Cena 39 zł, Ocena 3/5.

01. BN

 

Beaujolais Rosé 2016 Domaine de la Grange des Maures.

To rosé pochodzi z największej apelacji regionu, czyli Beaujolais, która w 2010 roku obejmowała 7000 ha. W tym regionie przeważają gleby gliniasto-wapienne i granitowe. Rosé, stanowiące mniejszość w produkcji regionu, to wino bardzo przyjemne, o wyrazistej kwasowości, bardzo świeże i owocowe, idealne do jedzenia. Cena 49 zł, Ocena 3/5.

02. BN_Rose

Chiroubles 2016 Domaine de la Combe au Loup

Delikatne, zwiewne i ulotne wino z najwyżej położonej apelacji Chiroubles. 350 ha winnic apelacji leży na wzniesieniach wspinających się na wysokość 400 m npm., na lekkich, piaszczystych glebach. Wino oddaje charakter terroir i jest nadal lekkie, choć już z odrobiną ciała, z wyrazistą kwasowością o aromatach truskawek, fiołków i piwonii, pojawiają się też pierwsze ślady tanin. Będzie stanowić świetne dopełnienie do bigosu, którego własna kwasowość obniży tę z wina. Wino jest idealnie zbalansowane i bardzo pasuje do jedzenia. Cena 55 zł, ocena 3.5/5.

03. Chiroubles

Fleurie 2015 Domaine de la Bouronière

Winnice Fleurie, położone na granitowych glebach na wysokości 220-400 m npm., zajmują 855 ha, a wina z tej apelacji są uznawane za najbardziej delikatne, miękkie, zmysłowe i kobiece. Cru Fleurie jest nazywane Królową Beaujolais.  Należy je pić młode, ale można je też trzymać do 4 lat.

To wino ma więcej ciała, choć niewiele garbnika, jest bardzo kwiatowe, delikatne, zmysłowe i oczywiście owocowe. Jest to już wino poważniejsze, ma więcej ekstraktu, niższą kwasowość i ślad tanin. Zdominowane przez aromaty fiołków, brzoskwini i porzeczki. Cena 59 zł, ocena 3.5/5

04.Fleurie_1

Côte de Brouilly 2015 Domaine Baron de l’Ecluse

Apelacja Côte de Brouilly leży w samym sercu Beaujolais, na zboczach wzniesienia Mont Brouilly, na wyskości 320 m npm. Tutaj mamy do czynienia z poważnym winem, gdzie po raz pierwszy pojawiają się taniny, a nadal wyrazista kwasowość sprawia, że wino jest cierpkie, z wyrazistą nutą pieprzową. Cena 55 zł. Ocena 3.5/5.

05. Côte de Brouilly

Juliénas 2015 Château Bonnet

Château Bonnet to 400 letnia posiadłość w okolicy miejscowości Juliénas, którego właścicielami są od roku 1973 roku państwo Perrachon. Pierre Perrachon przez lata powiększał areał swoich winnic, dokupując parcele w sąsiednich apelacjach, a w roku 1986 przekazał stery posiadłości swemu synowi, Pierre-Yves, który obecnie pracuje wraz ze swoją córką, Charlotte.

Jak zademonstrował nowy kucharz restauracji Winkolekcji, pan Jarosław Uściński, wino z Julénas idealnie pasuje do mięsa z sosem musztardowym. Sos musztardowy to zawsze ryzykowne połączenie, szczególnie z winem o wyrazistych taninach, bo tanina może wytrącić się gorzką nutą. W przypadku Juliénas nic takiego się nie stało, bo wysoka kwasowość i niewielka ilość tanin świetnie się połączyły z wyrazisty sosem.

To znowu wino poważne, można je trzymać do 10 lat, jest uznawane za najbardziej paryskie beaujolais, chętnie serwowane w tamtejszych bistrach. Można je scharakteryzować w trzech słowach: siła, owoc i ciało. Oczywiście nadal dominuje kwaskowata truskawka i malina, ale dochodzą do tego aromaty dębu, drewna i ziemi. Cena 55 zł, ocena 3.5/5.

06.Juliénas_1.jpg

Morgon 2015 Domaine de la Plaigne

Morgon to drugie cru pod względem wielkości, po Brouilly, zajmujące 1126 ha w 2010 roku. Winnice położne są na glebach granitowo-łupkowych i dają wina solidne mięsiste. Morgon to również wina o potencjale dojrzewania do 15 lat i jak to w przypadku wszystkich Beaujolais, rewelacyjne do jedzenia. W przypadku wina z Domaine de la Plaigne, posiadłości należącej do Gilles’a i Cécile Roux, mamy nadal wysoką kwasowość, leciutką taninę i ten bardzo owocowy charakter, o aromatach wiśni, moreli i śliwek. Świetnie zbalansowane wino o  żywej, lekkie strukturze z wyrazistym owocem. Cena 55 zł, ocena 3.5/5.

07. Morgon

Moulin-à-Vent 2014 Domaine de la Plaigne

Nazwa apelacji Moulin-à-Vent, pochodzi od starego wiatraka, stojącego w okolicy, który w 1999 roku przeszedł renowację i odzyskał swoje skrzydła. Winnice leżą na piaskach z erozją granitu, z dużą zawartością manganu. Za młodu wina mają charakter bardzo owocowy i kwiatowy, a po latach do głosu dochodzą szlachetne nuty więdnących róż, przyprawy, i wreszcie trufle i piżmo, a nawet dziczyzna, są to wina najbliższe burgundom w charakterze.

Wino z posiadłości Domaine de la Plaigne czaruje aromatami słodkich owoców, więdnących róż i trufli. Poważne, skoncentrowane, soczyste, owocowe i kwiatowe, poziom tanin jest na tyle wysoka, że warto to wino podać do dobrego obiadu. Cena 59 zł, ocena 3.5/5.

 08.Moulin a Vent

Te osiem win jest reprezentacją wysokiego poziomu win z regionu Beaujolais. O ile we Francji te wina są już od lat zadomowione i łatwi dostępne, o tyle w Polsce ciągle brakuje tych ciekawych, uniwersalnych win, które również wyróżniają się akceptowalną ceną. Dla mnie wina z Beaujolais to świetna propozycja i wyzwanie dla importerów.

Degustowałem na zaproszenie Winkolekcji. Ceny win mogą się różnić  od tych, które obowiązywały w dniu degustacji. Wina są dostęne w restauracji i sklepie Winkolekcji.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Reklamy
Opublikowano Degustacja, Francja, Wydarzenia | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Biedronka Portugalia 2017

A ja znowu o winach z dyskontu. Nie może być, obiecuję, że kolejne wpisy będą poświącone ciekawszym wydarzeniom w świecie wina. Jedźmy zatem…

Wydaje się, że Biedronka odpuściła sobie ostatnio ambitnych amatorów wina i skupiła się raczej na osiąganiu odpowiedniej wielkości sprzedaży alkoholu, a nie koniecznie skupiła się na jego jakości. Na półkach dyskontu od lat widzimy te same etykiety win, które z coraz większym trudem przyciągają coraz bardziej wymagającyh klientów. Biedronka oferuje kilka win, które sprzedają sie bez dodatkowych nakładów na reklamę i wydaję się, że taka jest polityka firmy. Niemniej jednak takie działania, lub też ich brak, prowadzą do tego, że nawet klient masowy, ale już trochę wyrobiony będzie szukać wina w innych sklepach. Jak wiemy, bezpośrednia konkurencja, czyli Lidl, wysunął się na prowadzenie dzięki ambitnemu projektowi winnicalidla.pl i pokazał, że zależy mu na przyciągnięciu ambitnych klientów i chce rozwijać sprzedaż wina w Polsce.

Obecna oferta win  z Portugalii,  to w większości wina znane z poprzednich ofert, z tym, że teraz pojawiają się one w rocznikach 2015 i 2016. Jest też jedno wino z 2012, które w założeniu miało stanowić hit tej oferty ale tak sie nie do końca dzieje.  Oferta złożona jest z raczej średniej jakości win i trudno znaleźć w niej prawdziwe perełki.

Monte de Ravasqueira, 2016, Vinho Regional alentejano

Białe wino z winogron z odmiany Antão Vaz, o bardzo delikatnym aromacie tropikalnych owoców i białych kwiatów. W ustach te same tropikalne owoce z lekką słodyczą. Jest to wino proste i dosyć banalne, ale w cenie 11.99 zł trudno oczekiwać wyższej jakości. Ocena 2/5. Cena 11.99 zł.

01. Monte da Ravasqueira.jpg

Monte da Ravasqueira Vinho Regional Alentejano Superior 2016

Jest to tzw. field blend, czyli mieszanka gron różnych odmian rosnących razem na jednej parceli, razem zbieranych i razem winifikowanych. Jest to też najlepsze wino tej oferty, choć nie rewelacyjne. Ot, dobrze zrobione czerwone wino z lekkimi aromatami ściółki leśnej, jeżyn i malin. Ocena 2.5/5. Cena 29.99 zł.

02. Monte da Ravasqueira VR Alentejano Superior.jpg

F’Oz DOC Daõ 2015

Niezbyt udane i ciekawe wino, aromaty wiśni i jeżyn na garbnikowym podkładzie. Ocena 2/5. Cena 15.99 zł

03. F'oz Dao.jpg

F’Oz DOC Douro 2016

W nosie wiśnia, beczka i wanilia, co niektórym może się bardzo podobać. Po pierwszym łyku poczujemy ciemne, leśne owoce, niewielką kwasowość, pikantną, szorstką końcówkę i niestety trochę zbyt wyrazisty alkohol. Niezłe, poprawne wino, którego roczniki pojawiają się regularnie w Biedronce od kilku lat. Ocena 2/5. Cena 14.99 zł.

04. F'Oz DOC Douro.jpg

Tercius Tejo 2016

Wino, które nie ma pretensji do wielkości. Jest to lekkie, świeże wino o aromatach świeżych, kwaskowatych wiśni, bez tanin, o żywej kwasowości. Ocena 2/5. Cena 17.99 zł.

05. Tercius Tejo.jpg

Quinta dos Carvalhais, Reserva 2012, Daõ

Najdroższe wino tej oferty, bo kosztuje aż 69.99 zł. Na poczatku wydało mi się wadliwe z powodu bardzo wyrazistej lotnej kwasowości, czyli zapachu acetonu. Po godzinie zapach acetonu się nieco ulotnił, ale nadal nie smakowało rewelacyjnie. Niestety brakuje mu równowagi i elegancji, a na drugi dzień wcale się nie poprawia. Dosyć soczysty owoc jest przytłumiony przez beczkowe taniny, a wszystkio dobija mocny, spirytusowy alkohol. W tej cenie znajdziemy wiele bardziej godnych win. Ocena 2.5/5. Cena 69.99 zł.

06. Quinta dos Carvalhais.jpg

Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

 

Opublikowano Biedronka, Portugalia | Otagowano , | Dodaj komentarz

Winnica Lidla

Lidl wszedł w nową epokę sprzedaży wina i od ubiegłego piątku sprzedaje wina przez internet. Nowy projekt, innowacyjna platforma do rezerwowania wina o nazwie winnicalidla.pl ruszył 3 listopada.

Ten nowy pomysł sieci Lidl został ogłoszony na spotkaniu w restauracji Genesis na placu Europejskimi przez prezesa sieci, pana Maksymiliana Branieckiego, sommeliera marki Lidl, pana Michała Jancika oraz pana Richarda  Bumpfielda, Masters of Wine.

Jest to obecnie najbardziej nowatorski koncept w podjeściu do oferowania i sprzedaży wina na naszym rynku. Jego oryginalność polega na tym, że łączy w sobie łatwość składania zamówień przez internet z bardzo wygodnym i bezpiecznym odbiorem zamówionych win w dowolnym sklepie Lidla na terenie całego kraju.

Takie rozwiązanie w dużych sieciach handlowych zostało zastosowane po raz pierwszy w Polsce, a jest również rzadkością za granicą. Do tej pory zamówienia przez internet obejmowały głównie produkty żywnościowe, które były dowożone do klienta, a wino było jednym z wielu produktów w koszyku i nigdy nie stanowiło podstawy zamówienia.

Lidl poszedł o krok dalej i stworzył specjalny kanał dystrybucji tylko dla wina, co świadczy o tym, jak poważnie do tego tematu podchodzi zarząd sieci Lidl. To nowatorskie użycie internetu z pewnością pomoże w zwiększeniu sprzedaży wina w Polsce, gdzie rynek wina nadal dynamicznie rośnie, a jego spożycie per capita jest nadal jednym z najniższych w Europie.

Lidl do tej pory zorganizował 130 akcji sprzedaży win, stworzył 20 katalogów z winami z różnymi akcjami tematycznymi. Głównym wyzwaniem dla Lidla w sprzedaży wina był brak możliwości zapewnienia tego samego asortymentu we wszystkich sklepach w różnych miastach Polski. Niektóre etykiety, szczególnie te z wyższej półki, nie były dostępne w sklepach w mniejszych miastach. Taki sposób dystrybucji prowadził do niezadowolenia klientów, którzy czuli się pokrzywdzeni, nie mogąc zakupić win, które zgodnie z ofertą, powinny być wszędzie dostępne.

Odpowiedzią na te słabości jest koncepcja winnicalidla.pl, czyli sklep internetowy, gdzie dostępne są wszystkie wina Lidla, które mogą być szybko dostarczone do każdego sklepu sieci, zgodnie z wyborem klienta. Lidl zapewnia ekspresową dostawę w ciągu jednego, dwóch dni. Opakowania kartonowe używane do transportu win są specjalnie wzmacniane i bardzo wytrzymałe i, jak zapewnia prezes, nawet przy upadku z wysokości sześciu metrów, kartony i zawartość powinny to wytrzymać.

Dzięki konceptowi winnicalidla.pl, sieć będzie mogła oferować znacznie więcej etykiet, ponieważ nie będzie ograniczona miejscem na półkach ekspozycyjnych. Obecnie kącik z winem nie jest zbyt wielki i tym samym, w ofercie mogło się znaleźć najwyżej kilkadziesiąt nowych etykiet za każdym razem.

Lidl, oferując wina w interncie, zwiększa znacznie ilość win w ofercie, a jednocześnie jest w stanie zapewnić optymalne warunki przechowania win, zarówno zapewniając przechowywanie w odpowiedniej temperaturze, jak i izolując wino od światła słonecznego. Dzisiaj klient kupując wino przez internet, błyskawicznie otrzymuje butelkę w świetnym stanie i co najważniejsze nie musi się martwić o bezpieczeństwo płatności, bo w tym systemie klient płaci przy kasie w sklepie, w dowolnej formie, gotówką lub kartą.

winnicalidla.pl ruszyła 3 listopada, nawigacja po stronie jest prosta i intuicyjna, wina podzielone na kategorie, a system filtrów pozwala na zawężenie poszukiwań według kraju, koloru i ceny.

Lidl wprowadził własną punktację dla win i według niej, w nowej ofercie zaledwie 16 etykiet otrzymało ocenę w przedziale 80-84 punkty, a aż 55 etykiet uzyskało wynik w przedziale 85-95 punktów.

Na prezentacji Lidl zaprezentował 41 win, z których poniżej przedstawiam te najbardziej interesujące.

Ribolla Gialla Spumanet Extra Dry, Giuseppe & Luigi Friuli – Venezia Giulia IGP
W nosie aromaty gruszki, białych kwiatów, w ustach przyjemna pienistość, pojawiają się te same aromaty gruszki, skórki cytrynowej i białych kwiatów, podkreślonych ożywczą  kwasowością. Cena 49.99 zł, Ocena 3/5.

01. Ribolla Gialla.jpg

 

Franciacorta Brut, Barone dell’Isola, Franciacorta DOCG

Miodowy nos, lekkie aromaty brioszki i miodu, brzoskwinia, kwiat pomarańczy.  Bardzo dobre wino w dorej cenie. Cena 44.99 zł, ocena 3.5/5.

02-franciacorta-brut-barone-dellisola-e1509919156453.jpg

Leval-Clement Grande Reserve Brut Champagne AOC

Szampan w sam raz na dobrą okazję, na przykład można też go otworzyć podczas najbliższego Sylwestra. W nosie skórka cytrynowa, delikatne aromaty ciasta drożdżowego, pienisty i delkatny. Cena 89.99 zł, ocena 3/5.

03. Leval-Clement Grande Reserve Brut Champagne AOC

 

Muscadet Sèvre et Maine sur Lie, Domaine de Begrolles, Muscadet Sevre et Maine AOC, 2015

Jak to w przypadku muscadetów, w nosie mokry kamień oraz zielone jabłko i pewna masłowość, dzięki temu, że dojrzewał na osadzie, ale trochę brakuje do najlepszych muscadetów. Można, ale  w tej cenie 27.99 zł to za drogo. Ocena 2/5.

IMG_8012

 

Apremont, Vin de Savoie AOC, 2016

Wina z Sabaudii cieszą się powodzeniem wśród polskich klientów, bo są przystępne cenowo i atrakycjne dzięki swojej wysokiej kwasowości i świeżym aromatom kwaśnego, zielonego jabłka i pigwy. Dajmy mu szansę. Cena 27.99 zł, Ocena 2/5.

08. Apremont Vin de Savoie

Sauvignon Blanc „Les Parcelles” Paul Buisse,  Touraine AOP, 2016

Bardzo przyjemne i przystępne Sauvignon Blanc, z klasycznymi aromatami, pokrzywy, zielonej papryki, kiwi. Cena 29.99 zł, ocena 3/5.

09. Sauvignon Blanc Les Parcelles

Falanghina del Sannio, Masterobernardino, Falanghina del Sannio DOC, 2016

Bardzo dobra Falanghina, która wywołała zachwyt podczas tej degustacji, pełna aromatów dojrzałego jabłka, gruszki, brzoskwini i moreli, jest też ten charakterystyczny aromat banana. Solidne, pełne wino. Warto je spróbować. Cena 44.99 zł. Ocena 3/5.

10. Falanghina del Sannio

 

Anxo Martin, Alma Atlantica, Rias Baixas DO, 2015

Spodobało mi się to Albariño, z lekko słonawym posmakiem, pełne, aromatyczne i bardzo owocowe. Jedno z najlepszych win białych tej oferty. Cena 29.99 zł, Ocena 3/5.

 13. Anxo Martin albarino Rias Baixas

 

Pinot Gris, Weiber, Alsace AOC, 2016

Ciekawe Pinot Gris, o aromatach dojrzałych jabłek i gruszek, z ładną kwasowością, dobre. Cena 29.99 zł, ocena 3/5,

 15. Pinot Gris, Weiber Alsace AOC 2016

Sauvignon Blanc Limited Edition, Cimarosa, Valle de San Antonio, 2015.

Proste Sauvignon Blanc, dobre, choć powyższe „Les Parcelles” jest lepsze, a tyklko 2 zł droższe. Cena 27.99 zł, ocena 2.5/5.

16. Sauvignon Blanc Limited Edition, Cimarosa

Gewurtztraminer, Grand Cru Marcrai, Alsace AOC, 2015

To wino pojawia się w Lidlu po raz kolejny i jest udane, mocno skoncentrowane, z aromatami róży i owocu liczi. Cena 39.99 zł, ocena 3/5.

Gewurtztraminer Grand Cru Marcrai Alsace AOC 2015

Gamay „Testevinage”, Lez Vignerons du Vieux Tinailler. Bourgogne AOP, 2015

Gamay jest jedną z odmian dopuszczonych do użytku w Burgundii, niemniej jednak korzysta się z niej rzadko, dając pierwszeństwo szlachetnemu Pinot Noir. W tym wypadku mamy do czynienia ze szczupłym i eleganckim Gamay, z soczystym owocem wiśni.  Cena 34.99 zł, ocena 3/5.

17-gamay-testevinage.jpg

 

Chevalier de la Varière, Château La Varière, Anjou-Villages Brissac AOP, 2015

Proste wino o słodkim owocu i aromatami przypraw, lukrecji i pieprzu. Dobre, ale trochę za drogie w tej cenie. Cena 34.99 zł, ocena 3/5.

18. Chevalier de la Varière.jpg

 

 

Rasteau „Dame de Clochevigne”, Rasteau AOP, 2016

Apelacja Rasteau to jedna z apelacji Południowego Rodanu, która staje się coraz bardziej popularna, a wina bardziej dostępne w Polsce.

Southern Rhone

Dame de Clochevigne to bardzo młode wino i na razie ta charakterystyczna owocowość jeszcze nie zdążyła się przebić przez szorstkie taniny. Jeśli da mu się trochę czasu, powino się poprawić. Cena 27.99 zł, ocena 2/5.

20. Rasteau Dame de Clochevigne.jpg

Gigondas, Puech Morny, Gigondas AOP, 2016

Wino z sąsiedniej apelacji z Południowego Rodanu ma ten sam problem co powyższe Rasteau. Jeszcze bardzo młode i zdominowane przez taniny.  Jeśli macie czas, to pozwólcie mu dojrzeć.  Cena 49.99 zł, ocena 2/5.

21. Gigondas, Puech Morny, Gigondas AOP, 2016.jpg

Châteauneuf-du-Pape „Cuvée Lyrique, Châteauneuf-du-Pape AOP, 2016

Kolejne wino z Południowego Rodanu, tym razem z najbardziej znanej apelacji Châteauneuf-du-Pape i znowu mamy to samo, co w dwóch powyższych winach. Na razie mało ekspresyjne, dosyć suche i mało owocowe. Miejmy nadzieję, że i tutaj czas pomoże. Cena 59.99 zł, ocena 2.5/5.

22. Châteauneuf-du-Pape Cuvée Lyrique.jpg

Pic-Saint-Loup, Mas du Greffier, Pic-Saint-Loup AOP, 2016

Wino z mało znanej i bardzo młodej apelacji Pic-Saint-Loup, najbardziej wysuniętej na północ ze wszystkich piętnastu apelacji Langwedocji, niedaleko Nîmes.

Status AOC (Appellation d’origine contrôlée) został nadany w 2016 roku. W tej apelacji używa się głównie Syrah, Grenache, Cinsault, Carignan i w niewielkich ilościach Mourvèdre.

Warto spróbować tego wina ze względu na jego świeży owoc, aromaty porzeczki i wysoką, ożywczą kwasowość. Cena 34.99 zł,  cena 3/5.

23. Pic-Saint-Loup, Mas du Greffier.jpg

Minervois „Les Canisses” Domaines Pierre Chavin, Minervois AOP, 2016.

Podobnie jak powyższe wino z apelacji Pic-Saint-Loup, i to wino pochodzi z Langwedocji. Apelacja Minervois położona jest w okolicy miasta Carcassonne. Ciekawe wino o owocej strukturze na bazie słodkiej wiśni w czekoladzie i całej gamie przypraw, w tym lukrecji i pieprzu. Cena 24.99 zł, ocena 3/5.

24. Minervois Les Canisses.jpg

Jamais Renoncer, Bernard Magrez, Côtes du Roussillon AOP, 2015

Wino z sąsiedniego regionu, Côtes du Roussillon. Nieskomplikowame i bardzo owocowe, znowu mamy tutaj słodki owoc, ale i wysoką kwasowość, co sprawia, że wino jest świeże i atrakcyjne. Cena 24.99 zł, ocena 3/5.

IMG_8191.JPG

Château Les Mourlanes, Médoc Cru Bourgeois AOP, 2014r

Przechodzimy do Bordeaux i w apelacji Médoc mamy wino z Château Les Mourlanes, jednego z Cru Bourgeois. W nosie aromaty leśnych owoców, w ustach wino jest skoncentrowane, z zromatami leśnego runa i leśnych owoców, z jeszcze wyrażnymi taninami, bardzo dobre. Cena 37.99 zł, ocena 3.5/5.

25. Château Les Mourlanes.jpg

La Providence, Margaux AOC, 2015

Wino z apelacji Margaux, leżącej bardziej na południe od Médoc, ale też po lewej stronie Garonny. W ustach aromaty porzeczki i soczystych czerwonych owoców, taniny bardzo deliktane i już wtpione. Wino bardzo dobre, ale powyższe Médoc ma lepszy stosunek jakości do ceny. Cena 69.99 zł, ocena 3/5.

26. La Providence Margaux.jpg

Virginie de Valandraud, Saint-Émilion Grand Cru, AOC, 2015

Najdroższe wino z tej degustacji i faktycznie jest to rasowe Saint-Émilion, pełne, wyraziste, jeszcze młode i cokolwiek nie ułożone, ale za 2-3 lata powinno się ułożyć i wynagrodzi czas czekania. Ocena 4/5, cena 149 zł.

27. Virginie de Valandraud

Brunello di Montalcino, Fattoria dei Barbi, Brunello di Montalcino DOCG, 2012.

Kiedy słyszymy Brunelo di Montalcino, to od razu mamy przed oczami klasyczne, potężne wino z Toskanii, o niesamowitej koncentracji, pełnym ciele i całej gamie aromatów. Niestety, Brunello z Fattoria dei Barbi musi jescze poczekać kilka lat zanim pokaże swoje prawdziwe oblicze. Na razie wino jest bardzo zamknięte i zdominowane przez taniny. Obecnie ocena tylko 2.5/5, w przyszłości powinno być znacznie lepsze. Cena 129.99 zł.

29. Brunello di Montalcino Fattoria dei Barbi.jpg

 

Château Lamothe-Guignard, Sauternes Grand Cru Classé AOC, 2011.

Dla wielbicieli słodyczy, botrytris, słodycz, a do tego wyrazista kwasowość. Dobre, ale za drogie. Cena 99.99 zł, ocena 3/5.

36. Château Lamothe-Guignard Sauternes.jpg

Patras Mavrodaphne Resreve, Patras PDO

Bardzo dobre Mavrodaphne, słodkie wino z Grecji, z lekką goryczką na finszu. Jest to duża rzadkość, więc naprawdę warto skorzystać z okazji, by go spróbować.  Cena 34.99 zł, ocena 3/5. 

37. Patras Mavrodaphne Resreve.jpg

 

Degustowałem na zaproszenie sieci sklepów Lidl.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Degustacja, Francja, Lidl, Niemcy | Dodaj komentarz

Wina z obu Ameryk w Biedronce

Na początku września Biedronka zapełniła swoje półki winami z obu Ameryk,  i chociaż oficjalnie ta oferta zakończyła się 10 września, to niektóre spośród tych win nadal są dostępne w sklepach tej sieci.

I bardzo dobrze, bo jest to jedna z bardziej udanych ofert, prezentująca kilka ciekawych win białych, oraz, co rzadkie, pijalnych win różowych.

Szkoda, że ta oferta nie pojawiła się w sklepach kilka tygodni wcześniej, bo różowa Kidia i biały Torrontès idealnie pasowałyby do letniej pogody, jaka by ona nie była.

 

20170822_Folder_Ameryka

Luis Felipe Edwards Leyda Family Selection Sauvignon Blanc Gran Reserva 2016, Chile

Zaczynamy od najdroższego wina białego tej oferty, czyli Sauvignon Blanc z Doliny Casablanca, słynącej z produkcji z gron Sauvignon Blanc i Chardonnay w dolinie leżącej mniej więcej na środku Chile, niedaleko stolicy państwa, Santiago.

Wino zrobione w nowoświatowym, drapieżnym stylu, z aromatami szparagów, zielonej papryki i kiwi, będzie się podobało amatorom świeżych win o wyrazistej aromatyczności.

W nosie atakują nas aromaty agrestu i kiwi, w ustach cała gama zielonych aromatów: zielone jabłko, kiwi, zielona papryka, szparagi i trawa.  Bardzo ładnie ułożone wino, dające dużo przyjemności w kieliszku. Wino nie jest tanie jak na standardy Biedronki, ale jest warte swojej ceny.

Gdyby nie cena, to pewnie stanowiłoby konkurencję dla dobrze znanego nowozelandzkiego Sauvignon Blanc Greyrock, pojawiającego się regularnie w Biedronce. Ocena 3/4. Cena 34.99 zł

01. Luis Felipe Edwards Gran Reserva Sauvignon Blanc

Bodega San Telmo Torrontès 2017, Argentyna

Torrontès to aromatyczny szczep, uprawiany głównie w Argentynie, który w rezultacie daje wina bardzo aromatyczne, owocowe z wyczuwalną słodyczą. Znakiem charakterystycznym jest aromat brzoskwini i moreli w nosie i ustach. Podobny w swojej  aromatyczności do Muszkatu i Gewurtztraminera, stanowi idealny aperitify lub dodatek do sałatek z tropikalnymi owocami i owocami morza.

Bodega San Telmo Torrontès ma  wszystkie cechy szczepu Torrontès, czyli dominujące aromaty brzoskwini  moreli, ma niezbyt wysoką kwasowość i jest bardzo pełne i okrągłe w ustach. Tego wina nie ma w oficjalnej gazetce tej oferty, ale jest całkiem dobre i warto wziąć butelkę w tej cenie. Ocena 3/5, cena 19.99 zł

02. Bodega San Telmo Torrontès 2017 Argentyna

Kidia Merlot Rosé 2017, D.O. Loncomilla, Chile

Bardzo dobre rosé zrobione z gron Merlot, wyprodukowane przez spółdzielnię Vicar S.A., w winnicach na terenie Doliny Lancomilla w Chile. Dolina Lancomilla leży w okolicy miasta Villa Alegre, jakieś 350 km na południe od Santiago i Doliny Casablanca.

Jest wytrawne, aromatyczne, w nosie nuty porzeczek, malin i jak pisze producent, znajdujemy też tutaj nuty orchidei z gatunku Cattleya Amethystoglossa. Dosyć ciężkie, czuć tutaj te czerwone grona merlot. Wino udźwignie hamburgera, pieczone polędwiczki wieprzowe i podsuszane wędliny. Bardzo dobre w tej cenie 19.99 zł. Ocena 3/5.

03. Kidia Merlot Rosé Chile D.O. Dolina Loncomilla

Havenscourt white zinfandel, California, USA

Havenscourt white zinfandel, to wino, którego kolejny już rocznik pojawia się w Biedronce.  White Zinfandel, to w zasadzie różowe wino, zrobione z wyciśniętgo soku z gron Zinfandel, bez maceracji skórek.  Zinfandel to odmiana powszechnie używana w Kalifornii do produkcji soczystych, owocowych win czerwonych.

Ten white zinfandel to łagodne wino o aromatach dojrzałych poziomek i malin, jeszcze podkreślonych słodyczą cukru resztkowego. Całkiem przyjemny napitek, kiedy odpowiednio schłodzony. Cena19.99 zł, ocena 2.5/5

04. Havenscourt white zinfandel

CTP S.A. Ventopuro Collection Cachapoal Carignan 2015

Kolejne dobre wino tej oferty, z ciepłym owocem, duża kwasowością i niezłymi  taninami. Winiarz nie żałował beczki, która objawia się nutami czekoladowo- kawowymi. Całkiem niezłe, dobrze poukładane wino. Cena 29.99 zł, ocena 2.5/5.

05. Ventopuro Carignan Chile 2015 Reserva

Bodega VC 903 para Almena S.A. Pueblo del Sol Tannat Reserva 2015

Wina z Urugwaju dosyć rzadko pojawiają się w polskich marketach, znaleźć je można raczej w sklepach specjalizujących się w winach z Ameryki Południowej, a i tam raczej na zasadzie ciekawostki.

Winiarze z Urugwaju zaadoptowali w swoim winiarstwie baskijski szczep Tannat, uprawiany na granicy Francji i Hiszpanii, u stóp Pirenejów i robią z niego całkiem niezłe wina, które jednak nie zrobiły takiej zawrotnej kariery jak argentyńskie malbeki czy chilijskie Carménère. Zobaczymy, czy uda im się wypłynąć na skalę międzynarodową.

Wracając do Pueblo del Sol, to znajdziemy tutaj ziemisty nos, ciemne, leśne owoce, konfitury z odrobiną słodyczy, nuty kakao i kawa i na dodatek trochę szorstkich garbników. Dla mnie całkiem niezłe wino, więc jeśli ktoś ma ochotę na egzotyczną wycieczkę do nowego kraju Tannata, to można spróbować, ale cena jest dosyć  wysoka. Cena 34.99 zł. Ocena 3/5.

06. Pueblo del Sol Reserva Tannat 2015 Urugwaj

 

Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Biedronka | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Biedronka między trzema morzami

Biedronka wpisała się ze swoją ofertą win bałkańskich zarówno w początek wakacji, czyli okres, sprzyjający lekkim białym winom, jak i w kalendarz polityczny, czyli wizytę prezydenta USA Donalda Trumpa wraz z małżonką, pochodzącą ze Słowenii Melanią Trump (z domu Knavs) oraz Szczyt Trójmorza, na którym zebrali się prezydenci  lub ich przedstawiciele z 12 państw połączonych polską inicjatywą Trójmorza.

Jeśli odnieść to do świata obecnych wydarzeń światowej polityki, słoweńskie wina na tle innych prezentują się tak pięknie jak Melania Trump w sukience z różowymi elementami, w której wystąpiła Warszawie, a wina Chorwackie wypadły przyzwoicie i klasycznie, jak pani prezydent Kolinda Grabar-Kitarović. Bułgaria, ze swoimi czerwonym winem wypadła nieźle, w stylu nieco szorstkim i prężącym muskuły, w podobny sposób, jak robi to obecny prezydent Bułgarii,  generał Rumen Radew. Na końcu stawki wlecze się Grecja, łajana przez Europejską Trojkę i nie zaproszona do inicjatywy Trójmorza, ze słabym słodkim winem.

20170626_Folder_wino_Bałkany_11

Wild River Sauvignon Blanc Słowenia

Proste Sauvignon Blanc ze Słowenii, w nowozelandzkim stylu, na początku atakuje intensywnymi aromatami zielonej papryki, agrestu, świeżej trawy. Przyjemne, owocowe i harmonijne wino, choć dosyć krótkie. Bardzo przyjemne i najlepsze z całej szóstki degustowanych win.

Cena 19.99 zł. Ocena: 3/5

01. Vild River Sauvignon Blank

Wild Flower Muscat Ottonel Słowenia

Kolejne dobre wino ze Słowenii, z bardzo aromatycznej odmiany Muscat Ottonel. Na etykiecie róż z sukni Melanii Trump, a w nosie, jak i w ustach bardzo perfumowane, aromaty białych kwiatów, miodu i winogron. W tym letnim okresie świetne na taras.

Ocena 2.5/5. Cena 16.99 zł.

02. Vild Flower

Graševina Križevci 2015 Chorwacja

Z Chorwacji mamy wino z popularnej w środkowej Europie odmiany Graševina, znanej także pod takimi nazwami jak Welschriesling, Laški Rizling i Olasz Riesling. Jest to wino, z którym spotyka się każdy turysta odwiedzający Chorwację. Na ogół jest ono dosyć neutralne w smaku, o delikatnych aromatach jabłek, gruszek i winogron.

To wino  pochodzi z winnic z okolic Zagrzebia, regionu Prigorje- Bilogora. Niestety tutaj coś nie do końca wyszło.  W nosie mało aromatyczne, w ustach też niezbyt wyraziste.

Jeśli ktoś będzie bardzo dociekliwy, to doszuka się tam delikatnych aromatów żółtych śliwek, kwiatów i winogron, ale wino jest tak rozwodnione, że będzie się podobać na piątkowej imprezie na działce po północy.

Biedronka już kiedyś miała wino z odmiany Graševina, z winnicy Kutjevo z 2015 roku i było to wino znacznie lepsze w podobnej cenie

Cena 17.99 zł. Ocena 2/5

03. Grasevina Krizevci

Vina Laguna Malvazija 2013 Chorwacja

Chorwackie wino z winnic z regionu Istria położonego na północy Chorwacji. Niestety jest to drugie wino z Chorwacji i po raz kolejny jest to wino najwyżej przeciętne. Kwiatowych aromatów Malwazji brak. W zamian dostajemy rozwodnioną ciecz z plastikowego pojemnika, lekko zaprawioąa kwasem z owocowymi aromatami nie z pierwszego tłoczenia.

Gdzie jest Vrbnička žlahtina:)

Cena 19.99 zł. Ocena 1/5

04. Vina Laguna Malvazija

 

La Bella Katarzyna Bułgaria

Kupaż czterech odmian Cabernet Sauvignon, Merlot, Syrah i Malbec dały solidne wino zdominowane przez słodkie aromaty czerwonych owoców, wiśni, czereśni i leśnych owoców. Nie jest to wino wybitne ale jest dobrze zrobione. Jest tu wszystko, czego większość konsumentów szuka w winie, dużo owocu, mało kwasu i lekki garbnikowy pazur. Można powiedzieć, że jest to bułgarski generał w stroju galowym.

Ocena 2.5/5. Cena 26.99 zł.

05. La Bella

 

Samos Moscato Grecja

Kiedy jedziemy na wakacje do Grecji i wokół nas rozciąga się to wyśmienite morze Egejskie, z ciepłą,  przyjemną wodą, a niebieskie niebo bez jednej chmurki potwierdza, że temperatura nie spadnie poniżej 30 stopni, to jesteśmy w stanie wiele Grekom wybaczyć i przyjąć namiastkę produktu za coś oryginalnego.

Wina słodkie są wizytówką niektórych krajów, takie prawdziwie dobre słodziaki powstają w węgierskim Tokaju, francuskim Sauternes, czy w dolinie Mozeli w Niemczech. Grecy niewątpliwe też mogą się pochwalić sukcesami w kategorii win słodkiej, ale w tym przypadku nie jest to próba udana.  Degustowana butelka była na granicy zepsucia. W nosie aromaty kwaśnej mandarynki i wody kolońskiej. W ustach dużo sztucznego cukru, nie za wiele kwasu i znowu ten niezidentyfikowany aromat wody kolońskiej i pleśni. Brak oceny, bo nie wiem czy butelka nie była zepsuta.

Cena 19.99 zł

06. Samos Moscato

 

Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Biedronka | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Biedronka, wina z Portugalii i Hiszpanii

Do końca tygodnia, czyli do 11 czerwca 2017 r. znajdziecie w Biedronce wina z nowej oferty portugalskiej i hiszpańskiej. Naprawdę warto wpaść do ich sklepów, by wybrać coś z tej oferty dla siebie.

Po ofercie win włoskich, która nie wzbudziła entuzjazmu, Biedronka po raz kolejny pokazała wina z Portugalii i Hiszpanii, czyli z krajów, które są jej najbliższe. I w tej ofercie to widać, jest ona dobra, miejscami bardzo dobra. Spośród degustowanych win tylko jedno było zaledwie pijalne, pozostałe wina oferują zupełnie niezły poziom.

00. Front Page

Tapas Gaston Verdejo 2016 Rueda

Tapas Gaston Verdejo to hiszpańskie wino, które ma się kojarzyć z Ruedą, czyli z regionem słynącym z lekkich i odświeżających win z odmiany verdejo. Niestety, jest to dla mnie najsłabsze z degustowanej trójki win białych. Całość zdominowana jest nieprzyjemną goryczką, a wino jest wodniste, z aromatami kwaśnych zielonych jabłek i agrestu, z dodatkiem kwasku cytrynowego. To wino nie jest harmonijne i w dodatku zostało zepsute przez gorzką nutę. Nawet mimo niskiej ceny, nie polecam. Cena 16.99 zł. Ocena 2/5.

01. Tapas Gaston Verdejo_.jpg

Leira do Canhoto Monção e Melgaço Alvarinho Vinho Verde DOC.

Wino Leira do Canhoto,  pochodzące z posiadłości Quintas de Melgaço, jest produkowane z winogron rosnących w regionie Minho, w subregionie Monção i Melgaço, leżącym na północno-zachodnim krańcu Portugalii.

W nosie delikatne aromaty zielonych jabłek, białych kwiatów. W ustach świetna kwasowość, cytrus, jabłka, renkloda, a nawet coś w rodzaju nie do końca dojrzałych truskawek. Finisz mineralny, słono-morski.

Wino może się bardzo podobać, jest harmonijne, odświeżające i lekkie. Pasuje zarówno samodzielnie – jako aperitif, jak również – jako dodatek do sardynek, białych ryb, sałatek, a nawet do kurczaka na zimno.  Świetna cena, 19.99 zł to jeszcze jeden argument, by tego wina nie omijać. Ocena 3.5/5.

02. Leira do Canhato Albarinho

Chic Barcelona Brut Reserva Cava DO

Cena 17.99 zł jest w pełni akceptowalna za to odświeżające, wytrawne, przełamane lekką owocową słodyczą, bardzo dobre wino musujące.

Dominujące aromaty brzoskwini, gruszki, melona, dojrzałego jabłka czynią z tego wina idealnego towarzysza deserów, np. tarty owocowej. Może też być podawane samodzielnie, jako aperitif. Świetny stosunek jakości do ceny. Ocena 3.5/5.

03. Chic Barcelona Brut Reserva Cava.jpg

 

Vinhas de Pegões Vinho Regional Península De Setúbal Touriga Nacional 2015

W nosie ciemne owoce leśne i jagody, jeżyny. W ustach słodkie leśne owoce, dosyć niska kwasowość i trochę wystający alkohol – wino ma go aż 14% – ale po jakimś czasie to uczucie znika.

Dużo beczki, która daje się we znaki aromatami kawy i kakao i ściągającymi taninami.  Cena 14.99 zł nie jest wygórowana, więc można zaryzykować, bo może się spodobać.  Dla mnie jest za dużo smaku beczki. Ocena 2.5/5

04. Vinhas de Pegoes

 

Monasterio de las Viñas Crianza DOP Cariñena 2010

Crianza musi leżakować w beczce co najmniej 24 miesiące, więc to wino zostało wypuszczone na rynek w 2012 roku, ale  i tak jak na ośmioletnią crianzę, to trzyma się całkiem nieźle.

Wino jest w cenie 12.99 zł i to naprawdę jest niezły zakup. Jeśli były tam nadmierne nuty beczkowe, to przez tyle lat zdołały się już zintegrować i zniknąć.  Pozostał wyrazisty, słodki owoc i kwasowość na dobrym poziomie.

Będzie pasować do suszonych wędlin i dojrzałych żółtych serów. Mi się podobało. Ocena 3/5.

05. Monasterio de los Vinas Crianza

Conde Vimioso, Sommelier Edition Vinho Regional Tejo 2015.

Mamy tutaj do czynienia z ciekawym kupażem czterech szczepów: Touriga Nacional, Aragonez, Cabernet Sauvignon i Alicante Bouschet.

Bardzo ładne i udane wino, które po paru minutach w kieliszku otwiera się, w aromatach pojawia się wiśnia, czarna porzeczka. W ustach bardzo owocowe i poważne, może  wyczuć siłę tych czterech odmian.

Wino pije się z przyjemnością, powinno świetnie współgrać z pieczenią, gulaszem, grillowanym mięsem i dojrzałymi serami. Dla mnie, to jest najlepsze wino spośród tych trzech czerwonych.

Cena, jak na standardy Biedronki wysoka, bo aż 34.99 zł, ale warto. Ocena 3/5.

06. Conde Vimioso

Źródło win: nadesłane do degustacji przez Biedronkę.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

Opublikowano Biedronka, Hiszpania, Portugalia | Otagowano , , | Dodaj komentarz

IV Zlot Blogosfery, czy idziemy do przodu?

IV Zlot Blogosfery po raz kolejny zorganizowany przez Winicjatywę już za nami, co oznacza, że minęła już prawie połowa roku 2017, a pamiętam, że całkiem niedawno wspominałem III Zlot Winicjatywy.

Program Zlotu, jak co roku był bardzo ambitny i czas szybko mijał wybijany rytmem  przerw na kawę między poszczególnymi punktami programu.

Polskie blogi winiarskie – trendy 2017

Na początku, jak i na poprzednich spotkaniach, po chwili autoprezentacji blogerów, redaktor Wojtek Bońkowski dokonał analizy blogosfery winiarskiej. Zwrócił uwagę, że liczba blogów winiarskich lekko spadła w 2016 roku w porównaniu do roku 2015, choć cały czas pojawiają się nowe blogi. Część blogów popada w stan uśpienia, a ich autorzy albo je zawieszają całkowicie, jak to się stało w przypadku bloga „Do trzech dych” lub też publikują rzadziej.

01. WB.jpg

W tej analizie wpisy blogerów zostały pogrupowane według następujących typów:

  • Galerianie, „co dobrego w dyskontach”
  • Kronikarze, „zaprosili nas”
  • Pamiętnikarze, „spójrzcie co fajnego pijemy”
  • Impresjoniści, „I have been there”
  • Eksploratorzy , „wino o którym nikt nie słyszał”
  • Aktywiści, „wino w mojej dzielnicy”
  • Autorytet „najlepsze lambrusco na polskim rynku”

Większość wpisów na polskich blogach winiarskich należy do pierwszych trzech kategorii, charakteryzują się pewną biernością i odtwórczym charakterem, w których autor opisuje gdzie był i jakich win próbował, a wszystko jest opisane zgodnie z przyjętym schematem.

O ile te sposoby pisania są najłatwiejsze do zastosowania, to są one również najmniej interesujące dla czytelników. Można zakładać, że czytelnicy będą bardziej  zainteresowani wpisami, które można zaliczyć do kategorii eksploratorów, czy impresjonistów. Innym typem nie reprezentowanym zbyt licznie, to typ aktywisty, który opisuje, co można znaleźć w lokalnych sklepach winiarskich w danym mieście, jakość obsługi, jakość i dostępność win w lokalnych restauracjach. Ten typ wpisów, ze względu na swój otwarty charakter, znacznie łatwiej angażuje czytelników do wzięcia udziału w dyskusjach.

Generalnie, jak zauważył redaktor Bońkowski, ilość komentarzy systematycznie maleje, a na pewno nie powiększa się. Nawet pod tekstami Winicjatywy ilość komentarzy nie rośnie. Pewien wpływ na to może mieć nowy system obsługujący umieszczanie komentarzy, który wymaga uprzedniego logowania, ale ilość komentarzy pod wpisami innych blogerów również nie urosła.

Podsumowując, zadanie blogera, który ma być komunikatorem i krzewicielem wiedzy o winie, edukatorem i człowiekiem wyznaczającym nowe trendy jest wciąż aktualne. Nadal jest wiele miejsca w polskiej blogosferze na autorytety, które tak jak Jamie Goode w Anglii czy Alder Yarrow w USA wyznaczają trendy i to oni są zapraszani na najbardziej ekskluzywne degustacje, gdzie pojawiają się nowe czy też najlepsze wina, które szybko stają się sprzedażowymi hitami.

Import wina do Polski – przepisy i perspektywy zmian

W kolejnym punkcie programu pani Katarzyna Niemyjska ze Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów wina wprowadziła nas w bardzo ważny temat importu wina w Polsce i związanych z tym trudności.

W Polsce działa około 800 importerów, spośród których około 300 rocznie wypada z rynku, a 300 nowych zajmuje ich miejsce. Dlaczego fluktuacja na tym rynku jest tak duża?

Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że import wina do Polski nie jest rzeczą łatwą, ale dla mnie zaskoczeniem był fakt, że import spoza Unii Europejskiej jest łatwiejszy niż tzw. przemieszczenie wewnątrzwspólnotowe, czyli sprowadzanie wina do Polski z innych krajów Unii Europejskiej.

Okazuje się, że do sprowadzenia wina należy wykonać 65 czynności administracyjnych, a do tego aż trzy urzędy mają prawo przeprowadzać kontrole: Urząd Celno-Skarbowy, Państwowa Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Jakości Handlowej Produktów Rolno-Spożywczych IJHARS.

Taka ilość czynności oznacza dla importera dodatkowe koszty. Jednym z największych kosztów jest koszt pracownika, którego zadaniem jest tylko i wyłącznie obsługa czynności importowych, komunikacja z urzędami oraz największy koszmar importera, czyli obsługa naklejania banderol.

Banderola, czyli pasek papieru naklejany na szyjce butelki jest bardzo przestarzałym sposobem kontroli szczelności rynku, mającym na celu zapewnienie, że alkohol z nielegalnych źródeł nie będzie sprowadzany do kraju. Pomysł przywędrował z Niemiec w latach 90-tych XX wieku, ale praktyczni Niemcy bardzo szybko pozbyli się tego archaicznego narzędzia, a w Polsce banderole utrzymano.

Oznacza to konieczność zatrudnienia wykwalifikowanego pracownika,  jednego, dwóch lub więcej, których zdaniem będzie wypełnianie raportów dla urzędów, kontakt z urzędami, dostarczanie dokumentów i próbek win, zamawianie banderol, ich wysyłka do dostawców w krajach UE oraz komunikacja z dostawcami dotycząca poprawnego przyklejania banderoli i rozwiązywania problemów w razie zniszczenia lub zagubienia papierowego paska.

Dodatkowo, winiarnie, czy też sieci handlujące winem są proszone o naklejanie banderoli na miejscu, bowiem żadna butelka wina nie może przekroczyć polskiej granicy bez naklejonej banderoli. Brak banderoli skutkuje dotkliwymi karami finansowymi.

Konieczność naklejenia banderoli w kraju, z którego wino będzie wysłane oznacza, że winiarnia też musi komuś zlecić tę dodatkową pracę i jasne jest, że nikt tego nie chce robić za darmo. Koszt naklejenia banderoli oscyluje między 0.1 € w Hiszpanii czy Włoszech do nawet 1 € we Francji.

Do tego trzeba zaznaczyć, że banderola jest drukiem ścisłego zarachowania, a to oznacza kłopoty w przypadku zagubienia lub zniszczenia banderoli. Każdy taki przypadek trzeba zgłosić do odpowiedniego urzędu i zakupić nowe banderole.

Nie należy zapominać, że banderole należy transportować w odpowiednich warunkach, zgodnie z wytycznymi ustawy akcyzowej powinien to być transport konwojowany, jak w przypadku transportu pieniędzy. Oczywiście, ustawa nie precyzuje kto ponosić tego koszty. Rzeczywistość jest taka, że używa się specjalnych przesyłek kurierskich, które są oczywiście odpowiednio droższe od normalnych przesyłek kurierskich. Koszty roczne samego wożenia banderoli do dostawców wina kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Jest to poważna składowa kosztu w ostateczniej cenie brutto dla klienta końcowego.

Pani Katarzyna pokazała nam diagram obrazujący graficznie ilość czynności, do jakich jest zobowiązany importer. Długość tego arkusza wynosi prawie 2 metry i pokazuje absurd biurokracji w Polsce. Pani Katarzyna i jej stowarzyszenie walczy o zniesienie obowiązku naklejania banderoli, bo oprócz wysokich kosztów dla importów, niepotrzebnej pracy dla dostawców, ta czynność wnosi bardzo niewiele.

02. Import.jpg

Podatek akcyzowy wynoszący 1,19 zł netto od butelki musi być odprowadzany bez względu na banderolę, więc Ministerstwo Finansów nie ma prawie wcale korzyści z banderolowania, nie licząc 19 groszy opłaty za 1 banderolę. Koszty banderolowania są największe w przypadku najtańszych butelek. W przypadku wina kosztującego Ex Cellar 4 €, w Polsce trzeba do tego dodać koszty banderoli i ich transportu do producenta, naklejenie banderoli oraz koszt etatu dla pracownika zajmującego się obsługą procedur importowych. To daje razem wzrost o 10-20% ceny finalnej do klienta końcowego.

Walka z urzędami trwała długo, ale wreszcie pojawiło się światełko w tunelu i jest szansa, że Ministerstwo Finansów zrezygnuje z banderoli na winie. Byłaby to bardzo dobra wiadomość dla importerów i dla klientów. W sytuacji niższych kosztów sprowadzania wina, importer mógłby sprowadzać wina rzadsze, od mniejszych producentów, czy też od tych, którzy dotychczas nie chcieli importować do Polskie ze względu na te dodatkowe wymagania. Trzymamy kciuki, że decyzja o rezygnacji z banderoli, czy też zawieszenia ich używania zapadnie wkrótce.

Trendy konsumenckie na polskim rynku wina

Kolejnym punktem spotkania były trendy konsumenckie na polskim rynku wina.

Trzech przedstawicieli branży, panowie Rafał Łojszczyk z Faktorii Win, Norbert Brzoza z Makro Cash & Carry i Zbigniew Kawalec z Darwina.pl starali się odpowiedzieć jak wygląda kondycja rynku wina w Polsce w podziale na sklepy detaliczne, hurtowe oraz HoReCa.

03. Panel.jpg

Obecnie roczny obrót na rynku wina w Polsce wynosi 200 milionów butelek i jest warty 2 miliardy zł.

Pan Rafał Łojszczyk zaznaczył, że Faktoria Win ma obecnie już 4 200 sklepów w Polsce oraz, że  dostarczają wina również do kanału HoReCa.

Analiz danych sprzedażowych pokazuje, że rynek wina w Polsce składa się z trzech kategorii:

  • 1/3 rynku to wina do 15 zł
  • 1/3 to wina słodkie lub półsłodkie
  • 1/3 to wina droższe i wytrawne

Należy zaznaczyć, że duża część z tych win do 15 zł, to również wina słodkie i półsłodkie. Klienci wybierający tańsze wina, wybierają również te bardziej słodsze, bo pod cukrowym sztafażem można ukryć słabą jakość wina.

Rynek wina w Polsce rośnie średnio 8% rocznie i jest to wzrost stabilny. Rynek wódki i piwa rozwija się w tempie zaledwie 2% rocznie, innym rosnącym rynkiem jest rynek gatunkowej whisky. Od kilku lat obserwuje się renesans win musujących, co widać między innym na przykładzie rosnącej popularności Prosecco.

Dla Faktorii Win blogerzy są potrzebni po to, by pisać o winie, wymieniać opinie, nagłaśniać temat win i edukować. Nieważne, czy wpisy lub komentarze blogera są pozytywne czy negatywne, ważne by się o tym pisało i by content był interesujący.

Z kolei pan Norbert Brzoza, reprezentujący Selgros Makro Cash & Carry, zwrócił uwagę, że w przypadku sklepów Selgros, wina, po jakie najczęściej sięga klient, kosztują około 20 zł. Dla niego krytyka blogerów jest ważna, bo zmusza do podwyższania jakości. W jego opinii, najważniejsza kategoria blogerów to eksploratorzy i impresjoniści, bo t oni będą ustalać trendy i przewidywać, co się będzie piło za rok czy za dwa lata.

Pan Zbigniew Kawalec, reprezentujący detaliczne, specjalistyczne sklepy winiarskie zarówno stacjonarne, jak i internetowe pod marką Darwina, wskazał na trend dotyczący sposobu dokonywania zakupów. W swoich sklepach coraz częściej obserwuje działania typu ROPOFF, Reaserch online, purchase offline, czyli klienci najpierw szukają wina w internecie, a później przychodzą do sklepu stacjonarnego po to wino, by móc porozmawiać ze sprzedawcą i ostatecznie podjąć decyzje o jego zakupie. Przykładem takiego działania jest wino brokatowe Aviva, po które sięgnęło wielu klientów zainteresowanych opiniami w Internecie.

Globalne trendy w winie

Kolejnym tematem podjętym przez trójkę przedstawicieli z branży były globalne trendy w winie. Redaktor Bońkowski przedstawił listę rodzajów win, które mogą stać się bardzo popularne w następnych dwóch latach, a wśród nich pojawiły się następujące:

  • Wina musujące (Cava, Prosecco)
  • Wina niskoalkoholowe
  • Lekkie wina czerwone – Valpolicella, point noir
  • Wina czerwone półwytrawne
  • Wina aromatyczne (Moscato)
  • Wina egzotyczne, rzadkie szczepy
  • Koktajle, mieszanki z winem
  • Wina różowe

Przedstawiciel Macro Cash & Carry wskazał na rosnącą popularność win musujących, głównie cavy, win różowych i czerwone półwytrawne. Faktoria Win widzi zainteresowanie winami bezalkoholowymi.

W sklepach specjalistycznych Darwina obserwuje się zainteresowanie winami egzotycznymi, na przykład winami z Macedonii, winami bezalkoholowymi, oraz półwytrawnymi winami czerwonymi. Wbrew pozorom, nie chodzi tu o słodkie i dżemowe potworki, zwyczajowo stojące na najniższych półkach sklepów, ale o wina o zawartości 10-12g/l cukru, na przykład valpolicella, ripasso, primitivo, zinfandel, czy nawet rioja, których popularność w Polsce rokrocznie rośnie i których import w najbliższych latach powinien być najbardziej opłacalny. Kategorią, co do wzrostu której, oczekiwania są najmniejsze, to wina różowe. Wbrew corocznym zapowiedziom, że nastanie na nie moda, ich sprzedaż w sklepach Darwina stanowi poniżej 1% i nie obserwuje się dużego potencjału wzrostu.

Koncept Faktoria Win À la Carte.

Faktoria Win, oprócz niesamowitej ekspansji do 4200 sklepów w Polsce, rozpoczęła projekt budowania winebarów w miastach Polski. Na początku właściciele lokali, którzy przystąpili do tego przedsięwzięcia byli sceptyczni i nie wierzyli, że wino może tak dobrze się sprzedawać. Byli przekonani, że w Polsce sprzedaje się piwo, wódka i drinki. Ku ich zdziwieniu, koncept winebarów przyjął się bardzo szybko i klienci zaczęli chętnie korzystać z oferty win dostępnej w winebarach.

Kolejnym punktem propagowania wina było wprowadzenie do restauracji menu, gdzie od razu sugerowano wybór wina do danego dania. W ramach tego projektu, klient może zamówić danie i nie zastanawiać się jakie wino do niego dobrać, bo wybór jest już w karcie.

Zakup wina wiąże się z dużym ryzykiem i niepewnością, bo rodzajów wina jest bardzo wiele. A przeciętny konsument nie wie dokładnie czego może się spodziewać po danej butelce. Przeciętny koszyk zakupów w Polsce wynosi 15 zł, a najtańsze wino kosztujące 15 zł , kosztuje tyle co cały koszyk. Dlatego też zakup wina za 15 zł, to podniesienie wartości  o 100%.  Wydanie 100% więcej to duże ryzyko, szczególnie kiedy nie wiemy czego się możemy spodziewać.

Kolejny pomysł to wprowadzenie różnego rodzaju sklepów o różnym standardzie i poziomie oferowanych win. Większość sklepów to sklepy typu standard, w większych miastach sprawdzają się natomiast sklepy premium, gdzie można znaleźć wina droższe, dla bardziej wyrobionej klienteli.

Degustacja w ciemno

Ten punkt programu jest oczekiwany przez każdego uczestnika Zlotu. Tym razem tematem przewodnim były wina, które w sposób najbardziej entuzjastyczny i pozytywny przedstawili blogerzy swoim czytelnikom na swoich blogach.

Najlepszym w degustacji w ciemno, który w nagrodę wygrał wyjazd do Włoch, okazał się Sławomir Sochaj z bloga enoeno.

Autoprezentacja blogerów

Kolejny punt programu to warsztaty pisania dla blogerów, prowadzone przez panią redaktor Ewę Wieleżyńską.

04. Writing.jpg

Teksty trzech blogerów zostały poddane krytycznej analizie przez Ewę Wieleżyńską.

Tekst Macieja Nowickiego z Winicjatywy opisujący rzadkie wina z endemicznych szczepów rosnących w Apulii, cudem uratowanych od wyginięcia przez rodzinę Carparelli. Główne uwagi dotyczyły porównań, które nie uzyskały aprobaty pani Ewy, brakowało też jasno sformułowanego tytułu oraz nazwy wina dalej w tekście. Pani Ewa zwróciła też uwagę na konstrukcję niektórych zdań, którym brakowało lekkości i jasności.

Tekst Katarzyny Józefiak z bloga Korek od Wina spotkał się najpierw z dużą krytyką Marcina Jagodzińskiego, któremu nie podobało się zawarte w tekście sformułowanie „czy słyszeliście o Montecucco”, która to krytyka została szybko odrzucona przez Wojtka Bońkowskiego, który wręcz uznał ten wstęp za bardzo dobry i godny najlepszych blogerów.

Pojawiła się krytyka dotycząca użytych w tekście porównań, podobnie jak w tekście Maćka Nowickiego, ale wytknięto autorce również, że opisywane wino nie należy nawet do apelacji Montecucco, a tylko do  mniej prestiżowej IGT Toscana. Kasia wybrnęła jedna zręcznie, mówiąc, że po pierwsze,  tekst jest kolejnym z serii tekstów opisujących wina z apelacji Montecucco i że, w pierwszym tekście autorka opisywała wino z tej apelacji.

Ostatnim z analizowanych tekstów był tekst Marcina Piątka, prowadzącego bloga W Tango z Winem. Autor w tym tekście w sposób bardzo poetyczny snuje złożone, naszpikowane odniesieniami do wielu kultur, wizje na temat argentyńskiego malbeca uprawianego na zboczach wulkanu Tupungato. Cały tekst jest kawałkiem dobrej literatury i trudno byłoby go krytykować. Tekst jest podzielony na sekcje, z których każda rozpoczyna się od słowa „Tupungato”. W każdej sekcji autor, za pomocą skomplikowanych analogii i kulturowych tropów tworzy atmosferę, która przenosi czytelnika w na gorące stoki wulkanu Tupangato. Bardzo dobry tekst.

IV Zlot Winicjatywy pokazuje, że cały czas jest miejsce dla ambitnych ludzi, których pasją jest promowanie kultury wina w Polsce, edukowanie społeczeństwa w niełatwym temacie wina i pokazywanie szerokiej rzeszy konsumentów, po jakie wina warto sięgać.

 

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , | 2 Komentarze