Sangiovese, krew Toskanii

Podczas kwietniowej degustacji win, zorganizowanej w Restauracji Winkolekcja, nieoceniony Sławomir Chrzczonowicz zabrał nas w fascynującą podróż do Toskanii.

Włochy to mój ulubiony kraj winiarski. Lubię Włochy za różnorodność ich win i zachowanie przez wieki ich lokalnego charakteru, związanego z danym regionem i społecznością, oraz ich dopasowanie do lokalnej kuchni. Włosi kultywują stare, lokalne odmiany i robią z nich wina ciekawe i warte spróbowania, które ze względu właśnie na ten lokalny charakter nie podróżują tak dobrze jak odmiany francuskie, które tak dobrze zaadoptowały się do warunków w Nowym Świecie, ale to jest właśnie ich zaleta.

Toskania, to jeden z czołowych regionów winiarskich, znany nie tylko we Włoszech, ale i na całym świecie. Kto nie zna Chianti, Brunello di Montalcino czy Vino Nobile di Montepulciano.

Koniem pociągowym win z tego regionu jest odmiana nieodłącznie związaną z Toskania, czyli Sangiovese, co można przetłumaczyć, jako Krew Jowisza.

Cechy charakterystyczne tej odmiany to owocowy charakter, kwaśnej wiśni, czerwonej śliwki, truskawek, fig, inne aromaty to pieczona papryka, pomidor, skóra, glina, mączka ceglana, tytoń, dym, oregano, tymianek, suszone róże, potpourri, czyli mieszanka suszonych kwiatów i owoców. Aromaty dębowe na ogół lekkie, wynikające z dojrzewania w używanych beczkach dębowych. Cecha wyróżniająca te wina to wysoki poziom tanin i wysoka kwasowość. Wina mogą dojrzewać średni 4 do 7 lat, ale Brunello di Montalcino można spokojnie trzymać przez 10-18 lat.

Kolor na ogół średnio intensywny, zgodnie z poniższą grafiką:

the-color-of-sangiovese-compared-to-other-red-wine

Źródłó: winefolly.com

Sangiovese występuje pod szeregiem nazw, w zależności od regionu, w jakim jest uprawiane:

Vino Nobile di Montepulciano, Prugnolo Gentile, Sangiovese Grosso, Brunello di Montalcino, Nielluccio na Korsyce, Rosso di Montepulciano, Morellino, Rosso di Montalcino, Montefalco Rosso, Chianti, Morellino di Scansano.
Kiedyś Chianti sprzedawane było w okrągłej butelce w oplocie z trawy, znanej jako „fiasco”, co nie kojarzyło się dobrze w Polsce. Na szczęście takie butelki od dawna nie są używane, a wina z Toskanii zajęły należne, wysokie miejsce w percepcji klientów.

Na całym świecie obszar upraw Sangiovese zajmuje niecałe 71 000 hektarów, z czego prawie 63 tysiące jest uprawiane we Włoszech, na terenie Toskanii, Umbrii i Kampanii, a prawie 2 tysiące hektarów na terenie Korsyki, w apelacji Patrimonio, gdzie Sangiovese zwane jest Nielluccio. Te proporcje w wielkości upraw świadczą o tym, że jest to odmiana wybitnie Włoska, a niewielkie ilości uprawiane w Nowym Świecie (Argentyna, Chile, USA, Australia) są jedynie dodatkami do innych, bardziej międzynarodowych odmian.

Wina, których spróbowaliśmy, na moment przenisły nas do gorącej, spieczonej słoncem i pachnącej ziłami i cyprysami Toskanii.

Tenuta Bichi Borghesi Chianti Colli Sensi 2014 DOCG Chianti Colli Senesi

Kolor jasno czerwony, o średniej intensywności.

W nosie świeże, o bardzo owocowych aromatach, z dominującą owocowością wiśni, czerwonej porzeczki i cytrusowej kwasowości.

W ustach dominuje wyrazisty wiśniowy owoc i kwasowość z niskim poziomem tanin.

Bardzo świeże i ożywcze, idealne do makaronów z czerwonymi sosami.

Cena 47 zł

Ocena: 2.5/5

1. Tenuta Bichi Borghesi Chianti Colli Sensi

Tenuta Bichi Borghesi Coppiole Chianti Riserva 2009 DOCG Chianti Colli Senesi

To wino z tej samej posiadłości, ale już poważniejsze. W nosie aromaty bogatsze i pełniejsze, są wiśnie, ale pojawia się leśna ściółka i jeżyny.

Wino bardzo przestrzenne, ma się wrażenie, że jest napowietrzone, nos pełny, aromaty bardziej skoncentrowane, oprócz wiśni pojawiają się aromaty ziół, estragonu, rozmarynu i nuty migdałowe oraz aromaty dymu i tytoniu.

Usta nadal zdominowane przez owoc i kwasowość, garbnik trochę wyraźniejszy niż w powyższym Chianti Colli Sensi.

Riserva jest dopuszczana do sprzedaży po 3 latach dojrzewania w beczce.

Cena 69 zł

Ocena 3/5

2. Tenuta Bichi Borghesi Coppiole Chianti Riserva

Conti Capponi Piegaia Chianti Classico 2012 DOCG Chianti Classico

Conti Capponi Piegaia to winnica należąca do rodziny dziennikarki i pisarki, Tessy Capponi-Borawskiej, od wielu lat mieszkającej w Polsce i propagującej kulturę i kuchnie włoską w naszym kraju.

To Chianti Classico pochodzi z młodszej winnicy położonej na chłodniejszych wzgórzach, skierowanych w kierunku wschodnim i zrobione jest z Sangiovese w stylu bardziej kwiatowymi i owocowym. Ten charakter starano się utrzymać i podkreślić również podczas procesu fermentacji i starzenia.  Fermentacja odbywała się w stalowych kadziach, a dalej wino dojrzewało w tradycyjnych betonowych zbiornikach przez 15 miesięcy przed butelkowaniem.

Nos owocowy, gdzie dominują czereśnie i wiśnie z delikatną nutą mięsną.

Usta również owocowe, głównie pestka wiśni i czereśnia, o średnim ciele i skoncentrowanych aromatach, z wyczuwalnymi, ale już wtopionymi taninami.

Wino bardzo eleganckie i stylowe.

Cena 57 zł

Ocena 3/5

3. Conti Capponi Piegaia Chianti Classico

La Calonica Vino Nobile di Montepulciano 2012 DOCG Vino Nobile di Montepulciano

Wino pochodzące z głębi Toskanii, z okolic miasteczka Montepulciano, trochę inne w charakterze, z niższą kwasowością i z wyższym poziomem alkoholu – 13,5%.

W nosie pojawia się więcej aromatów ziołowych, pojawia się wrzos i lukrecja, czuć gorąco kotlin, w których dojrzewa Sangiovese w tym regionie.

Usta wyraziste i owocowe, pojawią się te same ziołowe aromaty, które dało się wcześniej wyczuć, niewielki garbnik i wyrazisty alkohol.

Piękna etykieta, ale to wino podobało mi się najmniej.

Cena 96 zł

Ocena 2/5

4. La Calonica Vino Nobile di Montepulciano

Fèlsina Berardenga Chianti Classico Riserva 2011 DOCG Chianti Classico Riserva

Fèlsina to ekstraklasa na toskańskiej mapie winiarskiej i gratka dla każdego miłośnika win. Tutaj wchodzimy na inny poziom, gdzie wino zostaje na długo w pamięci i sprawia, że zaczyna się ich szukać i do nich powracać.

Fèlsina położona jest na południowym wschodzie apelacji Chianti Classico i rozciąga się pomiędzy wzgórzami Chianti i wejściem do doliny Ombrone. Cała posiadłość Fèlsina zajmuje 600 hektarów, z czego 95 zajmują winnice.

Fèlsina Berardenga Riserva powstaje w winnicy w Castelnuovo Berardenga, na nasłonecznionych stokach o wysokości 320-420 m npm. Wykonane całkowicie z gron Sangiovese, w kolorze jest rubinowe, a w nosie bogate, jeżynowe, jagodowe i wiśniowe, pełne nut ziołowych i kwiatów. Bardzo przestrzenne, sprawia wrażenie, że jest pełne powietrza  

Usta potężne, ekstraktywne, wiśniowe, wysoka kwasowość, wysoki garbnik, wyraziście owocowe. Czyste i pięknie zrobione

Wino spędziło 18-24 miesięcy w dużych beczkach z dębu francuskiego, cześć wina w nowych, cześć w beczkach po jednym użyciu.

Świetne, potężne wino do mięsa z sosem, już otwarte, ale ciągle z pazurem.

Cena 135 zł

Ocena 3.5/5

5. Felsina Berardenga Chianti Classico Riserva 2011

Mastrojanni Brunello Di Montalcino 2010 DOCG Brunello Di Montalcino

Brunello di Montalcino to kolejna gwiazda Toskanii, po Chianti i Vino Nobile di Montepulciano.

Wikipedia informuje, że Brunello di Montalcino może być wytwarzane wyłącznie z winogron szczepu Sangiovese rosnących na obszarze gminy Montalcino i tam też jest butelkowane. Mimo niewielkiego obszaru apelacji warunki uprawy (terroir) są zróżnicowane, co przekłada się także na charakter win.

Okres starzenia wina Brunello di Montalcino wynosi co najmniej dwa lata w beczkach dębowych oraz co najmniej cztery miesiące w butelkach. Wino nie może być wprowadzone do sprzedaży wcześniej niż pierwszego stycznia roku kolejnego, po upływie pięciu lat od zbioru winogron przeznaczonych na produkcję danego rocznika. Wydłużenie dojrzewania o rok uprawnia do oznaczenia wina określeniem riserva. Proces starzenia w beczkach dębowych nie może być krótszy niż dwa lata, natomiast w butelkach wino musi spędzić co najmniej sześć miesięcy.

Wino od Mastrojanniego charakteryzuje się rubinowym kolorem, o niezbyt dużej intensywności.

Wino bardzo eleganckie, o aromatach dojrzałych, słodkich owoców, aromaty ziemi, skóry i dymu tytoniowego. Usta konsekwentne z aromatami wyczuwalnymi w nosie, z wyraźnie zarysowanymi aromatami ziemi i tytoniu. Alkohol wyczuwalny, ale nie nachalny. Wino wydaje się jeszcze trochę zamknięte, można je jeszcze potrzymać 3-4 lata.

Cena 189 zł

Ocena 3/5

6. Mastrojanni Brunello Di Montalcino 2010

Fèlsina Rancia Chianti Classico 2011 DOCG Chianti Classico Riserva

To wino to klasyka Chianti, wino jest skoncentrowane, owocowe z idealna kwasowością i delikatnym muśnięciem beczki

W nosie soczyście wiśniowe, bardzo owocowe, na dalszym planie aromaty suszonych liści i drewna, cedru i ziół.

To jest przeciwieństwo ciężkiej, gęstej dżemolady z dużą ilością alkoholu, to wino jest Wino bardzo bogate i pełne powietrza i lekkości.  Ustach owoc wybucha i pozostaje długi na języku, bardzo długa, skoncentrowana końcówka, z dominującym smakiem  pestki wiśni, lekkiej beczki, i ożywczej kwasowości. To wino swoim bogactwem eksploduje i porusza zwoje mózgowe w płacie czołowym. Rewelacja tego wieczoru

Cena 205 zł (164 zł)

Ocena 4/5

7. Felsina Rancia Chianti Classico

Fèlsina Fantalloro 2009 IGT Toscana

Niech Was nie zmyli skromna apelacja IGT (Indicazione Geografica Tipica Toscana) tego wina, wynika ona bowiem z tego, że niewielka cześć winnicy, z których bierze się grona do produkcji Fantalloro posadzona jest zaraz za granicą apelacji DOCG Chianti i właściciele nie mogą używać nazwy tej apelacji.

Felsinę Fantalloro mniej zapamiętałem, bo byłem pod wrażeniem Rancii, ale to też jest ekstraklasa.

Piękny bukiet aromatów wiśni, jeżyn, jagód, dalej pojawia się ściółka leśna, ziemia i skóra.

W ustach surowy, soczysty, punktowo skoncentrowany owoc wiśni, wzięty w ryzy przez kwasowość i znowu, delikatne i wtopione taniny. Wini jest Soczyste, młode, owocowe i świeże i uświetni nie jedną kolację we włoskim stylu.

Cena 229 zł

Ocena 4/5

8. elsina Fantalloro 2009 IGT Toscana

Jak widać na mapie poniżej, wszystkie winiarnie i winnice znajdują się w okolicach Sieny od zachodu i Arezzo od wschodu i Montepulciano od południa, tak, więc można sobie wybrać jedno z tych miasteczek i zaplanować podróż po Toskanii.

Mapa_Toskania_3

Źródło: googlemaps.com

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,   2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

Degustowałem na koszt własny

Opublikowano Degustacja, Włochy | Otagowano , , , | 4 Komentarze

Bourgogne Domaine Michel Gaunoux 2009

Domaine Michel Gaunoux to rodzinna posiadłość, rozciągająca się na obszarze 6 hektarów, naterenie gmin Puligny, Meursault, Volnay i Pommard.

Powstają tutaj wina białe z Mersault i Puligny Montrachet i czerwone z Pommard i Volnay.

Wino czerwone Bourgogne Domaine Michel Gaunoux z apelacją regionalną Bourgogne z roku 2009 to całkiem niezłe Pinot Noir w kolorze lekko czerwonym, niezbyt intensywnym i prawie przezroczyste.

W nosie interesujące lekko wiśniowe, pojawia się trochę aromatów suchych liści, zielonych szypułek, czuć, że jest lekkie i napowietrzone.

W ustach jest czyste i owocowe, pojawia się smak pestki wiśni, leśnej ściółki, ciemnych leśnych owoców i ziół. Aromaty beczkowe też są obecne. Wino jest średniej budowy, o średnim poziomie kwasowości i również średnim poziomie garbników. Jednakże garbniki nie są jeszcze wtopione i są bardzo wyraźne w trochę za suchej końcówce.

Wino ogólnie nie jest złe, ale wszystko jest „średnie”, chociaż na plus należy zaliczyć trzeciorzędne aromaty ziemi, dymu i stajni, czyli burgundzkiego terroir.

Bourgogne Domaine Michel Gaunoux 2009_1

Ocena 3/5

Do nabycia w Alewino i w Winoblisko

Zakup własny autora

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,   2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

Opublikowano Francja | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

Święto Wina w Janowcu nad Wisłą 2016

W sobotę 21 maja odbyło się doroczne Święto Wina, zorganizowane przez Stowarzyszenie Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły w malowniczych ruinach Zamku w Janowcu nad Wisłą. W tegorocznym Święcie Wina wzięło udział dziewięć winnic:

Winnica Oblasy Książęce

Winnica Małe Dobre

Winnica Maja,

Winnica Solaris

Winnica Modła,

Winnica Rzeczyca

Winnica Mały Młynek

Winnica Wieczorków

Winnica Las Stocki

Folder

Na Święcie Wina w Janowcu byłem po raz pierwszy, więc nie mogę ocenić poziomu win z lat poprzednich, ale czytam, że techniczny poziom wykonania win stale rośnie i mimo pewnych problemów z podniesieniem jakości, wina z roku na rok prezentują coraz lepszy poziom.

Prawdą jest, że większość zaprezentowanych win miała problem z kwasowością. Mimo wysokich temperatur latem i jesienią 2015 roku, wina dosyć często były szaptalizowane, czyli dosładzane, tak, aby podczas fermentacji osiągnąć wyższy poziom alkoholu.  Nawet zwycięskie wino z Winnicy Oblasy, Seyval Blanc, było szaptalizowane, ale w tym przypadku wpłynęło to na nie tylko pozytywnie. Większość win była jeszcze szorstka i nieułożona, gdzie aromaty jeszcze się nie wykształciły, a kwasowość dominowała.

Poza jakością win, kolejnym aspektem polskiego winiarstwa jest dobór uprawianych odmian. Na razie cały czas dominują odmiany hybrydowe, takie jak Solaris, Johanniter, Seyval Blanc, Hibernal wśród białych oraz Rondo i Regent wśród win czerwonych. Jednak widać już, że następuje zmiana i po latach promowania i sadzenia odmian hybrydowych, do czego przyczynił się ojciec nowoczesnego winiarstwa polskiego, Roman Myśliwiec, idzie  nowa era i winiarze znad Przełomu Wisły sadzą w miejsce mieszańców odmiany vitis vinifera. W niektórych winnicach posadzono już Pinot Blanc i Chardonnay, Riesling i Bouvier są już obecne,  tak więc w ciągu następnych kilku lat na polskim rynku powinny się pojawić polskie wina z klasycznych odmian.

W konkursie na najlepsze wino udział wzięło 8 winnic, które zgłosiły 31 win, z czego 9 win zostało nagrodzonych.

Podczas konkursy najlepszymi winami okazały się Winnica Oblasy i Winnica Maja-Kowala.

Wina białe:

Winnica Oblasy Książęce, Seyval Blanc 2015, wytrawne

Winnica Maja – Kowala – Pinot Blanc 2015, wytrawne

Winnica Rzeczyca, Traminer 2015, wytrawne

Winnica Modła, Bouvier XV, 2015, wytrawne

Winnica Solaris, Muscaris 2015, półsłodkie

Wina różowe:

Winnica Modła, Młody Cfajgeld XV, 2015, wytrawne

 Wina czerwone:

Winnica Maja, Roesler 2015

Winnica Solaris, Cortez, Regent i Cortis, 2015

Winnica Modła, Cuvée 2015

Poniżej recencję degustowanych win:

Winnica Oblasy Książęce

Seyval Blanc 2015, wytrawne – Wino wyróżniające się pozytywnie na tle innych win o dużej kwasowości, dzięki słodyczy i koncentracji aromatów owocowych. Wino lekkie, owocowe, z nutą ananasa, a dzięki zawartości cukru resztkowego ma więcej ciała niż bardziej wytrwane wina. Ocena 3/5

Hibernal 2015, wytrawne – Dla mnie najlepsze wino tej degustacji. Bardzo aromatyczne, owocowe, wytrawne, z ożywczą kwasowością, ale z owocowa słodyczą, z nutami ananasa, gruszki, żółtej śliwki. Bardzo przyjemne i czyste. Ocena 3/5

Winnica Maja – Kowala

Pinot Blanc 2015, białe wytrawne – To Pinot Blanc jest świeże, soczyste, z kwasowością zielonego jabłka złamanego delikatną słodyczą cukru resztkowego.  Ocena 3/5

Sibera 2015, białe wytrawne – Wino lekkie, nos świeży i lekko owocowy, w ustach dominuje wyrazista kwasowość i lekkie żółte owoce, jabłko, melon, pigwa.

Winnica Maja_Sibera

Winnica Modła

Niewielka, zaledwie nieco ponad 1 hektarowa, ale bardzo prężna winnica z Ostrowca Świętokrzyskiego, prowadzona przez pana Tomasza i Annę Stola.

Apricus, XV, 2015, Solaris, białe półwytrawne – W nosie owocowe, z aromatami żółtych śliwek, pigwy i jabłka.  W ustach rześkie z dosyć duża kwasowością jak na wino półwytrawne, z lekką goryczka w końcówce. Bardzo udane, czyste i zrównoważone wino. Ocena 2.5/5

Winnica Stola_Apricus_XV

Młody Cfajgeld XV, 2015, Zweigelt, wytrawne różowe – Bardzo przyjemne wino różowe, z odświeżającą kwasowością i z malinową słodyczą. Ocena 2.5/5

Winnica Stola_Mlody Cfajgeld_XV_rose

Winnica Solaris

Feeling, Riesling, 2015 – Ten Riesling był dosyć niewyraźny. Brakowało czystości wykonania, pojawiały się aromaty pofermentacyjne. Wino o wysokiej kwasowości, mało aromatyczne i o wodnistej strukturze. Ocena 1.5/5

Winnica Solaris_Feeling_Riesling

Solero, 2015, Solaris – Ciekawe wino o aromatach pokrzywy, świeżo skoszonej trawy i ziół.  Usta na początku słodkie, owocowe, ale końcówka o wyrazistej kwasowości. Ocena 2/5

Winnica Solaris_Solero.jpg

Regini, Regent 60%+Leon Millot 40%, 2015, czerwone – Wiśnia, czerwona porzeczka i kredowy, wapienny posmak, z ładna kwasowością. Zrobione bardzo poprawnie i czysto. Ocena 2.5/5

Winnica Solaris_Regini_Regent Leon Millet.jpg

Winnica Rzeczyca

S 5, Solaris 2015, białe półsłodkie – Wino określane przez producenta jako półsłodkie, ale poziom kwasu w tym winie w najlepszym razie kwalifikuje je do kategorii win pół wytrawnych. Nos średnio aromatyczny, ale pojawiają się nuty żółtych owoców. W ustach rześkie, o wyraźnej kwasowości. Ocena 2/5

Winnica Rzeczyca S5_Solaris

 

Winnica Las Stocki

Hati, 2015, Aurora – Wino białe, ale już w kolorze prawie różowym, co spowodowane jest lekkim utlenieniem wina podczas przelewania, co chyba nie należy do jego zalet. W nosie mało aromatyczne, chociaż są nuty wynikające z utlenienia, a w ustach brakuje równowagi i na pierwszym miejscu pojawia się alkohol, mimo, że wina ma go zaledwie 12%. Ocena 1/5

Winnica Las Stocki Hati

Dione, Seyval Blanc, 2015 – Dosyć płaskie wino, już bez życia, które zostaje w pamięci jedynie ze względu na wysoką kwasowość i nieułożone armaty owocowe. Winnica Las Stocki ma bogatą stronę internetową i bardzo ładne artystyczne etykiety, ale wydaje się, że za marketingiem nie idzie niesteyty jakość. Ocena 1/5.

Winnica Las Stocki Dione

Degustowałem na koszt własny.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,   2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Degustacja, Podróże, Polska, Wydarzenia | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

XVI Mistrzostwa Sommelierów Polskich

W sobotę w hotelu Regent w Warszawie odbyły się XVI Mistrzostwa Sommelierów Polskich, organizowane przez Stowarzyszenie Sommelierów Polskich.

W zawodach uczestniczyło 24 sommelierów, w tym dwie panie. Zawody trwały cały dzień, a do finałowej trójki zakwalifikowało się trzech uczestników: Maciej Sokołowski z Poznania, na co dzień sommelier w poznańskiej filii restauracji Roberta Mielżyńskiego, Piotr Pietras, sommelier wcześniej pracujący w restauracji Gordona Ramsay’a Maze w Londonie, a od sierpnia zeszłego roku pracujący na wysokim stanowisku Head Sommeliera w restauracji Launceston Place i jednocześnie zdobywca dziesiątego miejsca w Mistrzostwach Świata Sommmelierów w Mendozie w Argentynie oraz Marek Przyborek, sommelier z restauracji Northcote, z miejscowości Langho, na północ od Manchesteru.

Każdy z trójki sommelierów zakwalifikowanych do finału, musiał zmierzyć się z 7 zadaniami:

Pierwsze zadanie wydawało się łatwe, bowiem polegało na podaniu gościom szampana magnum Gosset, na co każdy sommelier miał aż 10 minut. Jednak nie należy się spodziewać, że zadaniem finałowym będzie poprawne otworzenie butelki i poprawne podanie szampana. Każdy z tej trójki musiał domyślać się, że kryje się w tym jakiś podstęp.

02. IMG_1326

Maciej Sokołowski serwujący szampana

03. IMG_1358

Piotr Pietras przy pracy

04. IMG_1376

Marek Przyborek obsługujący jury

01. IMG_1382

Bohater pierszego zadania

I rzeczywiście, zadanie nie było aż takie proste, jak się na początku wydawało. Dwóch gości zażyczyło sobie koktajl szampański zamiast szampana, co samo w sobie nie jest trudnym zadaniem, ale nastręczyło niejakich trudności. Klasyczny koktajl szampański składa się z kilka kropel angostury wylanych na kostkę cukru oraz 100 ml koniaku. Ten koniak jednak jest opcjonalnym i należałoby zapytać gości na początku, czy życzą sobie dodatku koniaku.

05. IMG_1332

06. IMG_1360

Wojciech Bońkowski zadaje trudne pytanie

Na koniec, jeden z jurorów wieczoru, Wojciech Bońkowski zadał pytanie o trzygwiazdkową restaurację w Lyonie i tu okazało się, że finaliści mają niejakie trudności z odpowiedzią. Maciej Sokołowski rozbawił salę, mówiąc, że niestety nie wie, bo on raczej pije, a nie jada w restauracjach.

07. IMG_1335

08. IMG_1362

09. IMG_1387

Otwieranie butelki wąsami

Kolejne zdanie to klasyczna degustacja w ciemno, sommelier poproszony był o ocenę właściwości wina, podanie charakterystyki aromatów oraz odgadnięcie szczepu, regionu i rocznika tego wina. Wbrew pozorom, ta konkurencja nie była tak łatwa jak się wydawało. Degustowanym winem był Pinot Noir Silver Peak z Sonoma County z 2009 roku, a od dwóch fanalistów, Piotra Pietrasa i Marka Przyborka usłyszeliśmy, że mamy do czynienia z bardzo dobrą Rioją, ze szczepu Tempranillo. Ci dwaj panowie próbowali w swoim życiu nie jedni Pinot Noir i pewnie niejedni z Kalifornii, ale jak widać, przy takich emocjach, nawet profesjonalna wiedza i wieloletnie doświadczanie czasami nie wystarczają.

10. IMG_1394

Trudny orzech do zgryzienia

Następnie poproszono sommelierów, aby spośród trzech podanych win, wskazali wino, które nie pasuje do dwóch pozostałych. W tej konkurencji Piotr Pietras i Marek Przyborek pokazali swoje umiejętności i dali radę wskazać i opisać wino niepasujące do pozostałej dwójki.  Okazało się, że nie pasowało wino nr 2 – Klump Spätburgunder, czyli wini ze szczepu Pinot Noir. Dwa wina, które pasowały do siebie, to wina z Piemontu, oba z odmiany Nebbiolo.

11. IMG_1391

Degustacja w ciemno

Kolejnym zadaniem, o wyższykm poziomie trudności, było ułożenie karty win, na której widniały czołowe wina kalifornijskie.  Na początek sommelier proszony był o uszeregowanie win, w takiej kolejności, w jakiej powinny być serwowane, od najlżejszego, służącego za aperitif, do najbardziej pełnego pasującego do deseru.  Następnie trzeba było podać francuskie odpowiedniki tych win, co do stylu i ich właściwości. Na koniec przed finalistami postawiono najtrudniejsze zadanie wymagające nie tylko dobrej znajomości win, ale i umiejętności łączenia wina z potrawami, czyli zaproponowanie menu do każdego z win, znajdujących się w karcie. Niektórzy mogą sobie pomyśleć, że zadanie nie jest takie trudne, ale jak ma się tylko siedem minut na to trzyczęściowe zadanie, to widać, jakiej wiedzy i opanowania to wymaga.

12. IMG_1365.JPG

Karta win – nie lada wyzwanie

Kolejne zadanie to podanie koktajlu Godfather, klasycznego drinka z whisky i amaretto, podawanego z kostkami lodu i ze skórką z pomarańczy lub z wisienką koktajlową.

Ostatnia konkurencja sprawdzała znajomość nazw win oraz nazw apelacji, bowiem zawierała listę win, w podziale na wina białe i czerwone, w których mógł, ale nie musiał tkwić błąd. Błąd mógł polegać na baraku litery, jak to było w przypadku Romanée, napisanego jako Romane, czy w przypisaniu błędnej apelacji do danego wina, co mogło pociągać za sobą automatycznie złe przyporządkowanie wina do win białych lub czerwonych, kiedy w rzeczywistości było na odwrót, lub też klasa wina była określona nieszgodnie z wytycznymi apelacji, np. Erste Lage zamiast Grosse Lage, lub używane Grosse Gewächs.

13. IMG_1342_Dell

Znajdź błąd

 

Po finałowych zmaganiach i po długich, ponad czterdziestominutowych obradach jury, Mistrz Sommelierów Polskich został wreszcie ogłoszony.

Na początku wręczania nagród wszyscy pozostali uczestnicy konkursu otrzymali dyplomy, a następnie ogłoszono wyniki wśród trzech finalistów.

Niespodzianka nie była aż tak wielka i na pierwszym miejscu na podium stanął Piotr Pietras, za czym przemawiało jego opanowanie, wielka wiedza i widoczne doświadczenie. Pozytywnie wyróżniał się umiejętnością dogłębnej analizy podczas degustacji win, dużą umiejętnością łączenia potrwa z winem i wyszukiwaniem win podobnych do siebie. Zresztą w każdej konkurencji był pewny siebie i widać było, że nie zostawia wiele miejsca na przypadek, ale kontroluje sytuację. Miejsce drugie wywalczył Marek Przyborek, również pracujący w Anglii, który pokazał profesjonalizm oraz ludzką stronę zawodu sommeliera. Jak podsumował to Tomasz Prange-Barczyński z Czasu Wina, który stwierdził, że nie jest w stanie określić, który z tej trójki był najlepsze, ale wie, że chciałby zostać obsłużony przez Marka Przyborka, który pokazał duży talent do tworzenia dobrego klimatu i dobrych relacji z klientami. Maciek Sokołowski pokazał dużą klasę, ale widać było jednak pewną różnicę w poziomach między nim, a pozostałą dwójką. Świadczy to dobitnie, że najlepsi uczą się, pracują i zdobywają widzę i doświadczenie za granicą, a sommelierzy w Polsce, muszą się albo uczyć od tych z zagranicy, czy to powracających do Polski, czy choćby Polskę odwiedzających, albo sami muszą się wybrać za granicę, chociaż na jakiś czas. Jeśli to nie nastąpi, wiele czasu będzie musiało upłynąć, by klienci w Polsce doczekali się obsługi sommelierskiej najwyższej próby.

14. IMG_1422

Szczęśliwy zwycięzca, Piotr Pietras

15. IMG_1430

Sommelierzy w komplecie

 

 

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano | Dodaj komentarz

Bordeaux, pielgrzymim szlakiem

Wrażenia po degustacji win z Prawego Brzegu Bordeaux zostały już prawie przyćmione wielkimi winami z Toskanii, których degustacja odbyła się w kwietniu i o których napiszę niebawem. Jednak zanim przejdziemy do Włoch, zobaczmy, dlaczego warto zajrzeć do Winkolekcji po wina z Prawego Brzegu Bordeaux.

Prawy Brzeg przywodzi na myśl średniowieczne miasteczka, posiadłości i winnice, które w Średniowieczu, dostarczały wina i żywność dla pielgrzymów zdążających do Santiago de Compostela. W tamtym okresie winnice na Prawym Brzegu Bordeaux rozwiały się i działały znacznie prężniej niż te na Lewym Brzegu, bo po pierwsze istniał popyt na ich produkty, a po drugie, winnice na Lewym Brzegu zaczęły się na poważnie rozwijać w późniejszych wiekach.

Jedna z francuskich tras pielgrzymki do Santiago de Compostela wiodła przez miasto Saintes, dalej schodziła na południe do Bordeaux, omijając tereny Lewego Brzegi i prowadziła do miejscowości Ostabat i dalej do Pampeluny w Hiszpanii.

Główne cechy Prawego Brzegu Bordeaux

Posiadłości, czyli Châteaux, są mniejsze niż na przeciwległym brzegu.

Roczne średnie temperatury są nieco wyższe niż na Lewym Brzegu, stąd lepiej sobie tu radzi Merlot i Malbec, odmiany wymagające więcej słońca i dłuższego okresu dojrzewania, chociaż Cabernet Sauvignan też sobie tutaj nieźle radzi.

Lewy Brzeg zaczął się rozwijać od początku XVI wieku, po tym, jak w roku 1453 miasto i region Bordeaux, po trzystu latach w rękach Anglików, wróciło do Francji i władze francuskie zaczęły w tam poważnie inwestować. W XVI wieku poproszono Holendrów o pomoc w osuszaniu bagien, na czym skorzystał między innym region Médoc.

Bordeaux zawdzięcza Holendrom rozwój regionu po prawej i po lewej stronie Żyrondy. Część Holendrów, nie otrzymawszy zapłaty, otrzymała ziemie, na których zaczęto uprawiać winorośl. Holendrzy, ze względu na swój gust, przyczynili się do rozwoju win słodkich, głównie w regionie Sauternes, oraz win zwanych wtedy czarnymi, czyli win czerwonych, jakie znamy obecnie. Te wina silnie konkurowały z klaretami, które robione były pod gusta Anglików. W późniejszych latach handlarze winem oraz znaczniejsi obywatele Bordeaux zaczęli nabywać tereny pod winnice, bo po latach wprowadzania nowych technik uprawy i winifikacji, produkować wina coraz lepszej jakości. Prekursorem tego trendu był Jean de Ponatc, właściciel Le Château Haut-Brion, zaliczanego do premier grand cru classé w klasyfikacji Médoc.. Przyciągnięci wizją rozwoju i zarobku, pojawiają się nowi właściciel, wśród nich królewscy parlamentarzyści, tacy jak Nicolas-Alexandre de Ségur czy Monteskiusz.

Pierwsze wino pochodzi z apelacji AOC Blaye Côtes de Bordeaux, obejmującą wielki obszar (4700 ha) na prawym brzegu u ujścia Żyrondy, gdzie produkuje się duże ilości wina, ale brak wśród nich win wybitnych.  Jedno z takich win opisywałem już tu.

Na tym obszarze występują gleby wapienne, piaszczyste oraz gliniasto-wapienne. Produkcja imponująca, bo aż 262 tys. hektolitrów, czyli ok. 35 mln butelek.

Wśród szczepów czerwonych uprawiane są głównie: Merlot, Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc, Malbec. Uprawiane szczepy białe to Sémillon, Sauvignon Blanc i Sauvignon Gris, Muscadelle, Colombard.

Château le Grand Moulin Blanc 2013 AOC Blaye Côtes de Bordeaux

Początki posiadłości Le Grand Moulin, położonej w Saint Aubin de Blaye, w samym sercu apelacji Blaye Côtes de Bordeaux, sięgają roku 1904, kiedy to niejaki Gabriel BRUNETEAU nabył ziemie w tej okolicy i zajął się produkcją oraz handlem wina.

01. Maison Robin Chateau du Grand Moulin_map

Wino z Château le Grand Moulin, z dziesięciohektarowej winnicy, wytworzone jest  z dwóch odmian Sauvignon  –  w 90% z Sauvignon Blanc, dającego świeżość i aromaty zielonej trawy, skórki jabłka, egzotycznych owoców i cytrusów, oraz w 10% z rzadko używanego Sauvignon Gris, które daje ekstrakt, czyli ciężar i słodycz.

W ustach pełne świeżości, oferuje również ładną złożoność i finezję. Do picia w ciągu kilku lat. Wino nie nadaje się do zbyt długiego przechowywania. Dobry partner to ryb oraz, jak ktoś sobie życzy, to nawet do foie gras.

Ocena 2.5/5  – Codzienne wino, przyjemnie odświeżające

Cena 52 zł

01. Château le Grand Moulin Blanc 2013 AOC Blaye Côtes de Bordeaux

Château le Grand Moulin Rouge 2012 AOC Blaye Côtes de Bordeaux

Wino z tej samej posiadłości Château le Grand Moulin, z dopiskiem Collection Grande Réserve, dodanym raczej dla zwiększenia efektu marketingowego, niż dla określenia dodatkowych walorów, bowiem określenie réserve nie jest stosowane w przypadku klasyfikacji win bordoskich według norm AOC (Appelation d’Origine Controllée).

Wytworzone z Merlot w 75% i Cabernet Franc w 20% oraz z 5 % dodatkiem Malbeca, jest to wino o aromatach czerwonych owoców, głównie porzeczek, śliwek z lekką nutą wanilii i przypraw. Nos typowy dla win Bordeaux, z aromatami czerwonych owoców i aromatów beczkowych.  W ustach miękkie, gładkie, owocowe, ale o średnim ciężarze, z aksamitnymi taninami i odrobina pikantności w końcówce.

Temperatura serwowania 16°-17°C.

Podawać do pieczonych mięs, wędlin, pasztetów.

Ocena 2.5/5 – może być, ale są lepsze w tej cenie.

Cena 52 zł

02. Château le Grand Moulin Rouge 2012

Côtes de Bourg to region rozciągający się na południe od Côtes de Bordeaux i trochę mniejszy od niego, obejmujący 3930 hektarów, gdzie dominują gleby wapienne, piaszczyste i gliniasto-wapienne. Produkcja również imponująca, 210 tys. hl, czyli ok. 28 mln butelek. Spośród odmian czerwonych sadzi się głównie odmiany Merlot, Cabernet Franc, Cabernet Sauvignon oraz Malbec. Odmiany białe są uprawiana na obszarze zaledwie 25 ha i jest to głównie Sauvignon Blanc.

03. Cotes de Bourges

Château de Rivereau 2010 AOC Côtes de Bourg

Wino zrobione przez niewielkie przedsiębiorstwo z siedzibą i winnicami w miejscowości Pugnac, w 70% ze szczepu Merlot oraz z 30% z Cabernet Sauvignon. Poziom alkoholu 14%.

03. Pugnac_mapa_Château de Rivereau 2010_c

Wino dobrze zbudowane z aromatami jagód, porzeczek, lukrecji z nutą wanilii i dębu.

W nosie aromaty porzeczki, pojawiają się aromaty ewoluowane, skóra i ziemia. W ustach krągłe, miękkie z zaznaczonymi taninami. Wino dobrze zbudowane, więcej elegancji niż poprzednie, z aromatami jagód, porzeczek, lukrecji, z nutą wanilii Świeże, czyste i eleganckie z długim finiszem i wtopionymi taninami. Wino z bardzo dobrego rocznika 2010.

Czystsze niż poprzednie czerwone z Château le Grand Moulin, z silniejszą strukturą i wyższym poziomem garbników i kwasowości.

Ocena 3/5  – Solidne i skoncentrowane

Cena 55 zł

03. Château de Rivereau 2010

Saint-Émilion to obszar 2260 ha ziem leżących na płycie wapiennej, dzięki czemu dominują tam gleby wapienne, gliny z wapieniem oraz piaski, żwiry. Produkcja: 131 tys. hl, czyli około17,5 miliona butelek.

W Saint-Émilion produkuje się tylko wina czerwone, głównie z odmian Merlot w 60%, Cabernet Franc i Cabernet Sauvignon.

Libournais-Region-Wine-District-Map

Château La Caze Belleuve 2010 AOC Saint-Émilion

To wino pochodzi z 13 hektarowej posiadłości należącej do Philippe Faure. Winnica obsadzona jest trzydziestoletnimi krzewami, z owoców, których powstają wina okrągłe, owocowe i zrównoważone.

Jest to kupaż Saint-Émilion, składający się w 80% z Merlot, o 20 % z Cabernet Franc 20%, z aromatami malin i jeżyn, dojrzewający przez 12 miesięcy w dębowych beczkach.

W ustach mocno owocowe, pojawia się śliwka, porzeczka i czarny bez. Taniny nie przeszkadzają i są już ładnie wtopione, wysoka kwasowość, ale niedominująca. Czyste i zbalansowane.

Temperatura serwowania 16°-17°C,  do jagnięciny, wołowiny i kaczka.

Cena 85 zł

Ocena 3.5/5 – czyste i przyjemne

04. Château La Caze Belleuve

Lalande de Pomerol

Jest to obszar na północny zachód od Saint-Émilion, sąsiadujący od południa z Pomerol, obejmujący obszar 1090 ha, gdzie produkuje się głównie wina czerwone (86%) oraz trochę win białych 14%. Roczna produkcja wynosi 56 tys. hl, czyli 7,5 mln butelek.

Odmiany czerwone to głównie Merlot, Cabernet Franc, Cabernet Sauvignon oraz Malbec, uprawiane na glebach gliniastych, gliniasto-żwirowych, żwirowych i piaszczystych.

Pomerol, region sąsiadujący od południa z Saint-Émilion i od północy z Lalande de Pomerol zajmuje tylko 800 ha. Istotą Pomerol są gleby gliniaste oraz piasek i żwir na podłożu gliniastym.

Château La Fleur Chaigneau 2004 AOC Lalande de Pomerol

Informacja na stronie internetowej posiadłości informuje o historii powstania winnicy. Otóż, właścicielem jest pan, będący od 1996 roku, notariuszem z Libourne, który wśród swoich klientów, miał okazję poznać wielu winogrodników z całego regionu. Relacje, jakie z nimi zawiązał, pozwoliły my docenić i zarazić się pasją do ich pracy, jak i owocami ich pracy.

Zatem, w naturalny sposób, w lipcu 2002, nabył on trzy winnice o dużym potencjale w gminie Neac, w apelacji Lalande de Pomerol, gdzie posiada winnicę Château La Fleur Chaigneau i winnicę Ambroisie oraz w apelacji Montagne Saint-Émilion, gdzie położona jest winnica Château Virgile,

Wino jest już obecnie ponad dziesięcioletnie, i jest kupażem 70% Merlot i 30% Cabernet Franc, ze średnim poziomem alkoholu, tj. 13.5%.

Kolor czerwony z białą obwódka, pokazujący wiek tego wina.

W nosie czarna porzeczka i wiśnia, usta bardzo owocowe, mimo wieku, owoc bardzo świeży, wyrazista wiśnia, potężne garbniki ze skórek i szypułek, wanilia, ale to wino ma nadal duży potencjał dojrzewania, pojawiają się jeszcze nadal aromaty zielone, tak, jakby to wino nadal do końca się jeszcze nie ułożyło. Wina potężne, toniczne, cieliste.

Wino to pokazuje wielki potencjał win z Bordeaux, 16 lat to dla wielu z nich dopiero początek, kiedy zaczynają pokazywać strukturę i moc, jednocześnie zachowując świeżość owocu.

Cena 79 zł

Ocena 3/5 – solidna porcja garbnika w owocowej otoczce

05. Château La Fleur Chaigneau 2004 AOC Lalande de Pomerol

Château Mazeyres 2011 AOC Pomerol

Château Mazeyres położony w sercu Libourne jest ściśle związany z historią Pomerol, miejscem którego historia sięga czasów rzymskich.

Posiadłość Mazeyeres, ze swoim dworem zbudowanym pod koniec XVIII wieku, została zakupiona na początku XX wieku przez rodzinę Querre, która nie szczędziła wysiłków, by stworzyć delikatne i owocowe wino, przeznaczone głównie dla klientów francuskich restauracji. W 1988, rodzina Querre zdecydowała się na sprzedaż posiadłości w całości funduszowi inwestycyjnemu należącemu do Banku Société Générale, który po kilku latach, w 2010, sprzedał posiadłość firmie z sektora ubezpieczeniowego, Sogecap, również należącej do tego banku.

W 1992, Alain Moueix, dyplomowany enolog, wywodzący się z rodziny zajmujące się uprawą winorośli i handlem winem od czterech pokoleń, został zatrudniony przez zarząd Château Mazeyres.

Alain Moueix przyczynił się do ożywienia winnicy poprzez powiększenie jej powierzchni i zmianę metod uprawy winorośli, produkcji wina i dojrzewania. Winiarnia, pomieszczenie do fermentacji i piwnica do przechowywania wina zostały zmodernizowane, budynek pałacu odnowiony, a jakość win maksymalnie podniesiona.

Kierowany ambicją utworzenia z tej posiadłości wyjątkowego miejsca, Alain Moueix zaczął owocna współprace z négociants – handlarzami wina z regionu Bordeaux i przez ostatnie 20 lat pracował, aby osiągnąć dalekosiężną, międzynarodową sławę win z Château Mazeyres.

06. Château Mazeyres_map

To wino to klasyczny Pomerol zrobiony ze szczepu Merlot w 80% i z Cabernet Franc w 20% w kolorze rubinowym z purpurowymi refleksami. W nosie na początku pojawią się aromaty wanilii i orzechów laskowych, dalej pojawiają się aromaty truskawkowe, jeżynowe i wiśniowe, wyraziste, ale jednocześnie aksamitne, lekko dymne i ziołowe – lukrecja, rozmaryn. W ustach pełne i okrągłe, z solidną strukturą, świeżym owocem, wyrazistymi, ale wtopionymi taninami i orzeźwiającą kwasowością i długą, pikantna końcówka o lekkich nutach dębowych i cedrowych.

Temperatura serwowania 17°-18°C, idealne do jagnięciny i dziczyzny.

Cena 152 zł

Ocena 3.5/5 – wino z klasą

06. Château Mazeyres 2011 AOC Pomerol

Château Grand Barrail Lamarzelle Figeac 2008 AOC Saint-Émilion Grand Cru

Pałac Grand Barrail Lamarzelle Figeac położony jest na żwirowych i piaszczysto-gliniastych  glebach ułożonych w formie tarasów, które rozciągają się na północny-zachód w kierunku miejscowości Libourne i Pomerol. Historycznie, i ciągle nadal, jest to region uznany ze względu na wysoką jakość produkowanych tutaj win, znanych z elegancji i subtelności. Znajduje się też po sąsiedzku z Château Figeac, którego wino opisuje poniżej.

07. Château Grand Barrail Lamarzelle Figeac_map

Krzyż, znajdujący się na etykiecie wina odnosi się do chrześcijańskich korzeni miasta Saint Émilion. To średniowieczne miasto, założone w VIII wieku przez mnicha, znane jest dzięki swoim budowlom wznoszonym przez wieki przez różne zakony religijne. Krzyż symbolizuje również skomplikowana historię posiadłości Le Château Grand Barrail Lamarzelle Figeac .

Znana pod koniec XIX wieku jako La Marzelle-Figeac, winnica została całkowicie zrekonstruowana w 1895 roku przez przedsiębiorcę z północy Francji, Pana Boucharda, po ataku filoksery.

Posiadłość powstała w wyniku połączenia dwóch dzierżawionych majątków, Clos Lamarzelle Grand Barrail i Lamarzelle-Figeac, oderwanych od Pałacu Figeac w drugiej połowie XIX wieku. Posiadłość sąsiadująca z Clos Lamarzelle została dołączona w roku 1906.

Począwszy od pierwszych wydań słynnego przewodnika po winach z Bordeaux, Bordeaux et ses vins, pióra Édouarda Féreta, wina z Château Grand Barrail  Lamarzelle były uważane za jedne z najlepszych win regionu Saint Émilion.  Wina z posiadłość znajdowały się na liście Saint Emilion Grand Cru Classé w klasyfikacji win z Saint Émilion od roku 1959 do 1996.

Rodzina Carrère, która przejęła własność po Panu Bouchard, kierowała się taką dewizą dotyczącą ich win: Kto mnie pije, mnie kocha i chce tylko mnie.

W 2008 roku warunki klimatyczne na terenie posiadłości były bardzo ciężkie. Winnice nawiedził mróz, grad, a krzewy Merlota zostały zaatakowane przez choroby, co znacznie zmniejszyło zbiory. Na szczęście, dzięki znajomości terroir, doskonałego stanu winorośli i bardzo dobrej pogodzie we wrześniu i październiku, zapewniono w winnicy bardzo dobre warunki do dojrzewania gron.

Dzięki tym wysiłkom w winnicy i winiarni, udało się osiągnąć dojrzałość gron, gdzie bogactwo owocu jest równoważone przez świeżość w ustach. Udało się osiągnąć elegancję i subtelność, jednocześnie unikając nadmiernej ekstrakcji i zbytniej dojrzałości.

To wini jest kupażem 70% Merlot i 30% Cabernet Franc o kolorze purpurowym, ale już pojawiła jest biała obwódka, świadcząca i wieku tego wina.

Nos bogaty, złożone aromaty dojrzałych owoców, skóra, lukrecja, stary strych, dąb, beczka

W ustach na początku atak kwasowości, za którym następują aromaty dojrzałych jeżyn, wiśni, śliwek, tostów, oraz nuty tytoniu, anyżu i lukrecji. Dobra struktura i nadal młodzieńczy, świeży charakter, a jego słodycz dopiero się przebija przez taniny i kwasowość. Bardzo dobrze zrównoważone taniny i kwasowość.

Temperatura serwowania 16°-18°C.

Podawać do wędlin, jagnięciny, pasztetów oraz klasycznie do steków

Bardzo gastronomiczne, świeże, z poważna strukturą i ciałem, wtopione taniny.

Cena 139 zł

Ocena 4/5 – dla mnie najlepsze wino tej degustacji

07. Château Grand Barrail Lamarzelle Figeac

La Grange Neuve de Figeac 2008 AOC Saint-Émilion Grand Cru

Ostatnie wino tej degustacji to okręt flagowy Prawego Brzegu i Saint-Émilion, posiadłości Figeac, po którym każdy z uczestników spodziewał się najwięcej.

Jak głosi wieść, historia miejsca, na którym obecnie mieści się posiadłość, sięga II wieku, gdzie odnaleziono ruiny starożytnej willi, należącej podobno do rodu Figeacus, od nazwiska którego posiadłość wzięła swoja nazwę. Nie należy mylić Château Figeac z miejscowością Figeac, położona w regionie Langwedocja-Roussillon. Przez wieki posiadłość przechodziła z rąk do rąk, doświadczała przez wieki wojen i pożarów, a wielkość winnic również ulegała zmianie ze 130 hektarów do zaledwie 54 ha obecnie. Od ponad 120 lat (1892 r.) do dzisiaj posiadłość należy do rodziny Manoncourt i jest zarządzana przez dwóch panów, Frédérica Faye i Jean-Valmy Nicolas, dbających o jakość oraz utrzymanie miejsca dla swoich win w klasyfikacji Saint-Émilion Grand Cru.  

08. La Grange Neuve de Figeac 2008_map

Od 1945 roku do 2012 roku la Grange Neuve Figeac było drugim winem z posiadłości Figeac, dopóki nie zostało zastąpione przez Petit Figeac. Do wytworzenia La Grange Neuve Figeac używa się owoców z młodszych krzewów, co nie zmienia faktu, że jest to wino pełne, skupione, przy tym niepozbawione lekkości.

Do jego wytworzenia użyto trzech odmian stanowiących podstawę kupażu bordoskiego, czyli Cabernet Sauvignan, Cabernet Franc i Merlot, co dało wino potężne, ale jednocześnie eleganckie i zrównoważone, z 13% alkoholu.

W nosie aromaty owocowe, równoważone nutami lukrecji i wanilii, w ustach zrównoważone i eleganckie. Na początku pojawiają się aromaty owocowe, głównie wiśnia, porzeczka i jeżyna, dalej są też aromaty beczkowe, dąb i wanilia, a na końcu aromaty ziemi, dymu z cygara i skóry.

Bardziej eleganckie niż powyżej opisane Château Grand Barrail Lamarzelle Figeac, ale bardziej przekonało mnie wini z Grand Barrail Lamarzelle Figeac.

Temperatura serwowania 17°-18°C.

Jagnięcina, dziczyzna, dojrzałe sery.

Cena 195 zł

Ocena 4/5 – koniecznie trzeba spróbować

08. La Grange Neuve de Figeac 2008

Do tego wpisu korzystałem z prezentacji Bordeaux –Brzeg Prawy Pana Sławomira Chrzczonowicza z Winkolekcji

W degustacji wziąłem udział na zaproszenie importera Winkolekcja. Dziękuję.

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Degustacja, Francja | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Lidl – między półkami

W Lidlu ciągle można spotkać pozostałości oferty z Węgier, oraz powtarzające się co rocznie wina z Hiszpanii, takie jak to, oraz wina z Francji i Włoch.

Jednak myślę, że warto dobrze poszukać i znaleźć dwa wina z Toskanii i jedno z Veneto, które oferują jakość w dobrej cenie 19.99 zł.

Rosso Di Montepulciano 2014 Barbanera

Rosso di Montepulciano to najbardziej owocowa z pośród wszystkich toskańskich interpretacji szczepu Sangiovese, lokalnie zwane Prugnolo Gentile. Wyróżnia się soczystością owocu, wysoka kwasowością i jest uznawane za bardzo „pijalne” wino z Toskani.

Wydaje mi się, że producentem jest Barbanera, bo adres tego producenta widnieje na kontraktujecie, gdzie pojawia się informacja, gdzie wino było butelkowane.

Barbanera to solidna firma, której początki sięgają roku1938, która przez lata się rozrastała, jednocześnie utrzymując wysoką jakość, znajdująca się w miejscowości Cetona, 50 km na południe od położonego w górach miasteczka Montepulciano. Cetona od wschodu graniczy z kolejnym ciekawym regionem winiarskim, Umbrią.

Czerwona barwa z fioletowymi refleksami, jest owocowe i pełne w smaku, harmonijne i intensywne.

Nos mało aromatyczny, ale jest tam malina oraz aromaty miodowe, słodkie owoce i wanilia. To wino nie jest bardzo aromatyczne, ale ma to wszystko, co powinno mieć wino codzienne. Jest lekkie, chociaż ma 13% alkoholu.

W ustach bardzo lekkie, malinowe, z owocowa słodyczą, orzeźwiające, kwasowe, lekko jedynie dotknięte beczką.

Widać tutaj wydatny wpływ Sangiovese, którego zgodnie z wymogiem DOC wina muszą zawierać minimum 70%, jednak musza tu być i inne odmiany spośród dopuszczonych, takich jak, m.in. Merlot, Canaiolo, Colorino, Mammolo czy Cabernet Sauvignon,

Pewnie nada się do grillowanych mięs i do serów, ale ja podałem je do zwykłego spaghetti bolonese.

Cena 19.99zł

Cena 3/5

Rosso Di Montepulciano 2014 Barbanera

Vernaccia di San Gimignano Corte alle Mura 2014

Vernaccia di Sangimigiano to wino, które bardzo lubię i pisałem już o nim tutaj.

Vernaccia di Sangimigiano od tego producenta pojawia się już od kilku la w Lidlu, o starszych rocznikach Winicjatywa pisała tu.

Bardzo lubię ten mineralny styl, z aromatami krzemienia, białych kwiatów, gruszek i z końcówką o posmaku gorzkich migdałów.

I to wino takie jest. Nie jest może tak skoncentrowane, jak najlepsi przedstawiciele tego DOCG (Denominazione di Origine Controllata), ale jest bardzo czyste, harmonijne i mineralne. Pije się je świetnie samo, ale będzie świetne do białych ryb słodkowodnych.

Cena 19.99 zł

Ocena 3/5

Vernaccia di San Gimignano Corte alle Mura

 

Corte Allodola Terre dei Sassi Pinot Grigio Veneto 2014

Bardzo dobre Pinot Grigio z regionu Veneto (Wenecja Euganejska), lekkie, odświeżające, cytrusowe i soczyste, z wyrazistą kwasowością, o armatach cytrusowych, zielonego jabłka i pigwy, z lekką goryczka w końcowe. Świetne jako aperitif, ale i do sałatki z kurczakiem i brzoskwinią lub białą rybą w sosie cytrynowym będzie jak znalazł. Bardzo smaczne, czyste i harmonijne, idealne wino na taras, czy do ogrodu, byle tylko pogoda dopisała.

Cena 19.99 zł

Ocena 3/5

Corte Allodola Terre dei Sassi Pinot Grigio Veneto 2014

Zakup własny autora

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,   2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

Opublikowano Lidl, Włochy | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Jeszcze o węgrzynach

Temat trochę spóźniony, bo w Lidlu pozostały już jedynie niedobitki win z Węgier, ale warto sobie przypomnieć, jak wina z Węgier smakują i czy warto po nie sięgać.

Tibor Gál Egri Csillag 2014

Egri Csillag, co można przetłumaczyć jako Gwiazda Egeru, to najlepsze wino białe tej oferty.

Kupaż 11 międzynarodowych i lokalnych odmian, gdzie każda odmiana była fermentowana oddzielnie, został przygotowany przez syna Gāl Tibora, Gāl Tibora Juniora, który po przedwczesnej śmierci ojca, w wieku zaledwie 19 lat, przejął zarządzanie przedsiębiorstwem.

Egri Csillago to białe wino, w którym daje się wyczuć delikatną, owocową słodycz, aromaty białego muszkatu, delikatne aromaty białych kwiatów, róży i miodu.

Usta delikatne, słodkie, lekka kwasowość zakończona goryczką w finiszu. Wino o średnim ciele. Bardzo eleganckie i bardzo przyjemne. Słodkie, delikatnie owocowe, mango, mirabelka, pigwa, a nawet liczi. Do tego lekkie aromaty cytrusowe i finisz podkreślony przez goryczkę. Ładna długość, pozostaje długo na podniebieniu. Przyjemnie owocowa słodycz zrównoważona przez odpowiednią kwasowość.

Bardzo ciekawe wino. Jestem na tak.

Ocena 3.5/5

Cena 22.99 zł.

01.1. Gāl Tibor Egri Csillag_white_

Dereszla Dorombor Tokaji Cuvée 2015

Na etykiecie napisano Not Dry Tokaj, czyli, że wino nie jest wytrawne, jednak dla mnie jest raczej półwytrawne.

W nosie delikatnie i lekkie aromaty żółtych, pestkowych owoców, brzoskwinia, morela, mango, są też aromaty cytrusowe oraz nuty zielonych, świeżych ziół.

W ustach najpierw następuje szybkie uderzenie słodyczy, później uderzenie lekkiej kwasowością na koniec krótki finisz z lekką goryczką.

Chwilę postawszy, wino się otwiera i kwasowość staje się wyraźniejsza i pojawiają się nuty miodowo-kwiatowe. Bardzo przyjemne wino, które powinno się dobrze sprawdzić do sałatki z kurczakiem. Za 19.99 zł całkiem niezłe wino.

Ocena: 2.5/5

Cena 19.99 zł

02. Dorombor White

Nagy – Somlói Zenit 2014 Tornai Pincészet

Wino z winiarni Rodziny Tornai, z regionu Somló w północno-zachodniej części Węgier. Wyprodukowane z lokalnego szczepu Zenit jest świeże i mineralne, z dosyć dużą kwasowością. W nosie aromaty cytrusowe i mineralne. W ustach wyrazista kwasowość z armatami zielonego jabłka, ale też gruszki i brzoskwinie z aromatami kwiatowo-miodowymi. Końcówka dla odmiany z lekką słodyczą, ale dosyć krótka. Lekkie wino na wiosną do sałatki oraz do kurczaka z miodem. Trochę brakuje równowagi. Alkohol 12%

Cena 19.99 zł

Ocena: 2.5/5

03. Zenit 2014_white

Bujdosó Balatonboglári Irsai Olivér Kapitány 2015

Wino znad jeziora Balaton, z czapką kapitańską na etykiecie, odwołujące się do marynarzy i żeglarzy tego wielkiego jeziora.

Nos o słodkich aromatach brzoskwini i moreli, świeży. W ustach też bardzo brzoskwiniowe, słodkie, ale z lekką goryczką w finiszu. Smak sprawia wrażenie trochę landrynkowego, z powodu dosyć dużej zawartości cukru resztkowego.

Pite solo może być trochę meczące z powodu trochę zbyt intensywnych aromatów i tego sprawiającego wrażenie sztucznego cukru resztkowego, ale z czasem zyskuje i później ta goryczka znika i pozostaje tylko ten perfumowany, słodki sok, z lekko kwasową końcówką.
Nie jest może rewelacyjne, ale pijalne – 2/5

Ocena 2/5

Cena 17.99 zł

04. Balaton Bujdoso_Kapitany_white

Eszterbauer Szekszárdi Komám 2013

Czerwone wino z Szekszáradu, z południowo-zachodniego regionu Węgier.

W kolorze soku z buraka, jak większość tych węgierskich win czerwonych.

Pierwszego dnia jeszcze zamknięte, nos mało aromatyczny, owoce prawie nie wyczuwalne, jedyne wyraziste aromaty, to aromaty beczkowe, dębowe.

Usta na początku mocno ściśnięte, owoc mało wyrazisty, pojawia się czereśnia i słodka wiśnia, ale nadal jest mało wyraziste, chociaż garbniki są, a wino jest ekstraktywne, z pikantną końcówką. Pojawiają się też aromaty beczkowe, wanilia, pikantność.

Jednak następnego dnia notujemy znaczną poprawę i wini już się otworzyło, jest bardziej okrągłe, owoc stał się wyrazistszy, trochę więcej czereśni, wiśni i czarnych owoców, ale garbnik nadal w stanach wysokich.

Jednak, należy oddać temu winu sprawiedliwość, że do dobrej kiełbaski, czy do lekkiego gulaszu nadawałoby się całkiem nieźle.

Jak na wino za dwie dychy trudno, bardzo dobre wino.

Ocena 2.5/5

Cena 19.99 zł

05. Komam_red

Péter Vida Szekszárdi Estve 2013

Nie zachwyciło mnie w ogóle to wino. Nos ziemisty, przebijają się aromaty wiśniowe, a dominują aromaty skóry, beczki i mokrej ziemi.

Nie lepiej jest po spróbowaniu tego wina, jest to kompot z czerwonych owoców, z dodatkiem kwasu i garbnika w niewielkich ilościach.

Ocena 1.5/5

Cena 19.99 zł

06. Vida_red

Tibor Gál Egri Bikavér Titi 2013

Barwa ciemnoczerwona, nie tak buraczkowa, jak w opisywanym powyżej Komam czy opisywanym poniżej Falhely.

Nos bardzo aromatyczny, bardzo fajne, ciemne czerwone leśne owoce, jeżyna, jagoda, borówka, tytoń, skóra, ziemia.

Usta skoncentrowane wyraziste, zdominowane przez, ciemne owoce leśne oraz aromaty ziemiste, dosyć krótki finisz.

Taniny z beczki wyraźnie zaznaczone, ale kwasowość też wysoka. Ładnie zbudowane i zbalansowane.

Jednym zdaniem: koncentracja, aromaty owoców leśnych i dymu z ogniska – warto.

Ocena 3/5

Cena 27.99 zł

07. Tibor Gal TiTi

Faluhely Bodri Szekszárdi Faluhely 2013

Nie chciałem kupować tego wina, odstręczony niską oceną na Winicjatywie, ale smakowało bardzo koledze i postanowiłem dać mu szansę.

Niestety muszę się zgodzić z Wojtkiem Bońkowskim, że wino to choruje na ostatnią fazę „choroby węgierskiej”.

Jest to faktycznie likier z burka, walący po głowie piętnastoma procentami alkoholu i suchą deską z dodatkiem czarnej porzeczki.

Nie podchodzić. Cena zupełnie nieuzasadniona.

Ocena 1/5

Cena: 34.99 zł

08. Faluhely red

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,   2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

Zakup własny autora.

Opublikowano Lidl, Węgry | Otagowano , , | 1 komentarz

Winkolekcja, podróż po Lewym Brzegu Bordeaux

Winkolekcja, w osobie Sławomira Chrzczonowicza,  tym razem zabrała nas w podróż po Lewym Brzegu  Bordeaux.

Bordeaux to mityczna kraina winem płynąca, która wywołuje drżenie u każdego miłośnika wina. Z Bordeaux pochodzą najlepsze czerwone i białe wina, rokrocznie otrzymujące najwyższe noty od wybitnych znawców wina.

Winnice w Bordeaux zajmują obszar 115 tyś. hektarów. Jest to całkiem spory obszar, na którym powstają wina wybitne, ale powstaje też tu bardzo dużo win przeciętnych. Ceny win z Bordeaux, oprócz tych z najlepszych, klasyfikowanych posiadłości, też są nieco niższe niż w Burgundii. Jest to związane z dużo większą produkcją. Bordeaux produkuje 6.5 miliona hektolitrów wina rocznie, a Burgundia, gdzie winnice zajmują obszar zaledwie 29 500 hektarów, produkuje około 1.5 miliona hektolitrów wina. Widać zatem różnicę w podaży wina tych dwóch regionów, która przekłada się na cenę.

Klimat Lewego Brzegu Bordeaux jest wyjątkowo korzystny dla uprawy winorośli, Ocean Atlantycki oraz prąd Zatokowy Glofsztrom zapewniają wilgotne i ciepłe powietrze. Obecność rzek i ich dopływów działa jak naturalny regulator temperatury, chłodząc powietrze latem, a ogrzewając zimą. Zalesiony Park Naturalny Landów Gaskonii, który usytuowany jest na południe od Bordeaux zapewnia ochronę od wiatrów zachodnich.

Rodzaje gleb

  1. Na północy, w regionie Bas Médoc, na lewym brzegu rzeki Garonne i od ujścia Gironde występują głównie żwiry, na podłożu gliniastym lub wapiennym. Ukształtowanie terenu to łagodne wzgórza.
  2. Między rzekami Garonne i Dordogne dominują gleby gliniasto-wapienne, gliniasto-krzemionkowe, żwiry, margle i piaski.
  3. Na prawym brzegu Dordogne różnorodne podłoże: gliniasto-piaszczyste, gliniasto-wapienne, ze żwirowymi tarasami. Krajobraz tworzą pagórki pochodzenia morenowego.*

 

Bordeaux Gleby

Rodzaje gleb w Bordeaux

Najważniejsze apelacje Lewego Brzegu Bordeaux

  • Médoc
    • Bas-Médoc, Haut-Médoc, Saint-Estèphe, Pauillac, Saint-Julien, Listrac, Moulis, Margaux –  wina czerwone
  • Pessac-Léognan, Graves – wina czerwone, wina białe
  • Cérons, Barsac, Sauternes – wina białe, głównie słodkie

Médoc – region o największej renomie, osławiony przez klasyfikację najlepszych Châteaux ocenionych w 1855 roku na potrzeby Wystawy Światowej w Paryżu. Grand Cru Classé z Médoc są podzielone na pięć klas.

Położenie na niewielkich wzgórzach, w podłożu żwiry, gleby ubogie, o dużej filtracji wody, ciepłe, przeważający szczep: do niedawna cabernet sauvignon, obecnie merlot; wina z Médoc mają mocną strukturę i dobry potencjał starzenia. Osiem apelacji wymienianych wyżej.*

Graves – istnieje odrębna klasyfikacja Grand Cru Classé win z Graves z roku 1955.

Wina białe produkowane są głównie w południowej części regionu Bordeaux, na terenach między rzekami Garonne i Dordogne. Największym regionem AOC jest Entre-Deux Mers, o powierzchni 1 325 ha, gdzie występują głównie gleby gliniasto wapienne. Głównymi szczepami uprawianymi na tych terenach są Sauvignan Blanc, Sémillon oraz Muscadelle.

Odmiany winorośli uprawiane na Lewym Brzegu Bordeaux

Białe

Sauvignan Blanc, zajmuje obszar 5 500 ha i charakteryzuje się dużym potencjałem aromatycznym, przeważają aromaty cytrusowe, bukszpan, trawa, pączki czarnej porzeczki. Wina z Sauvignan Blanc są lekkie, wytrawne świeże i żywe o wyrazistej kwasowości.

Sémillon – zajmuje obszar 7 000 ha i jest sadzony głównie w regionach produkcji białych win słodkich ze względu na zdolność rozwijania szlachetnej pleśni Botrytis Cinerea. Wytwarzane z niego wina słodkie są złociste, subtelne i aksamitne. Szczep ten, w połączeniu z Sauvignon Blanc, wnosi do win wytrawnych tłustość, krągłość i strukturę. Problemem bywa niska kwasowość. Dobrze dojrzewa w dębowych beczkach.

Inne szczepy białe uprawiane w regionie Bordeaux to  Muscadelle, Colombard, Merlot blanc, Ugni blanc, Villard blanc.

Czerwone

Merlot – zajmuje obszar 70 000 ha.Szczep wcześnie dojrzewający, lubi gleby świeże z przewagą gliny, dobrze udaje się w Saint-Emilion i Pomerol, daje winu kolor, moc (alkohol), miękkość i krągłość; wino to jest mocne i szybko ewoluuje, rozwija aromaty dziczyzny i ściółki leśnej.

Merlot szybciej dojrzewa na krzaku i w butelce. Merlot jest najczęściej sadzoną odmianą w Bordeaux.

Cabernet sauvignon – 26 000 ha. Przystosowany jest do podłoża żwirowatego, ciepłego i suchego z Médoc i Graves, późno dojrzewa, rozwija aromaty czerwonych owoców i pieprzu, daje wina garbnikowe, mocne, które łagodnieją po długim leżakowaniu.

Cabernet Sauvignan jest obsadzony na obszarze 26 tysiąca hektarów i charakteryzuje się długowiecznością. Cabernet Sauvignan jest szczepem powstałym ze skrzyżowania Sauvignan Blanc i Cabernet Franc.

Cabernet franc – 11,500 ha. Uprawiany jest głównie w Saint-Emilion, gdzie nazywany jest bouchet, daje wina bogate w alkohol i mocne, subtelne aromaty bois de ronce (drewna jeżyny).

Cabernet Franc – zajmuje obszar 11 500 ha.

Inne szczepy czerwone – Malbec, Petit Verdot, Bouchalès, Fer Servadou, Carmenère.*

A oto jak te odmiany są stosowane w winach czerwonych i białych

Red and white Bordeaux blends

Źródło: Wine Folly

Degustowane wina

  1. Château Belle Cure Sauvignan Blanc 2014 AOC Bordeaux Entre-Deux Mers

Château Belle Cure leży w miejscowości Soussac, w centrum apelacji Entre-Deux –Mers, na glebach gliniasto-wapiennych.

Château Belle Cure

Źródło: maps.google.com

Otzymane w 100% z Sauvignan Blanc, jest to typowe wino dla tego szczepu, owocowe, lekkie, finezyjne i eleganckie. Jest gotowe do picia w zasadzie od razu, po pojawieniu się w sprzedaży, ale można je potrzymać przez dwa do trzech lat. Nie ma sensu go trzymać dłużej, bo aromaty będą coraz mniej intensywne, kwasowość spadanie, a wino będzie mniej żywe i orzeźwiające.

W nosie czuć wyraźną kwasowość, zielone jabłko, kwiaty i cytrusy. W ustach wino jest lekkie, mocno wytrawne, świeże, o wysokiej kwasowości, o niewielkim ekstrakcie, aromaty cytrusowe i kwiatowe.

Świetne, lekkie wino, w bardzo dobrej cenie 38 zł.

Ocena 2.5/5 – dobre, codzienne Sauvignan Blanc

Chateau Belle Cure

2. Petit Haut Lafitte Blanc 2013 AOC Pessac Léognan – Grand Vin de Graves (Pessac-Léognan)

Château Smith Haut Lafitte to uznana posiadłość w miejscowości Martillac w Pessac Léognan, zaledwie 20 km od Bordeaux,  w której od lat produkuje się wyśmienite czerwone i białe wina.

Chateau Smith Haut Lafitte

Źródło: maps.google.com

Na terenach należących do pałacu winorośl uprawiano już od 1365 roku.

W XVIII wieku posiadłość została zakupiona przez Szkota Jerzego Smith’a, od nazwiska, którego pałac nosi swoją nazwę. To on zbudował pałac i eksportował wino na swoich statkach do Anglii.

W 1842 roku, mer Bordeaux, Pan Duffour-Dubergier, odziedziczył pałac po swojej matce i podniósł status win do klasy Grand Cru.

Właściciele firmy Louis Eschenauer, którzy z początkiem XX wieku zaczęli eksportować wino z Château Smith Haut Lafitte na cały świat, zachwycili się jego jakością i w roku 1958 zdecydowali się na zakup posiadłości.

W 1959 czerwone wina z Chateau Smith Haut Lafitte zostały zakwalifikowane jako Cru Classé z Graves.

Po kilkudziesięciu latach i po kilku milionach zainwestowanych w posiadłość, między innymi po zbudowaniu podziemnej piwnicy, mieszczącej 1000 beczek, posiadłość została sprzedana. W roku 1990, Daniel Cathiard wraz z małżonką, Florence, zostali kolejnymi właścicielami prestiżowego pałacu i do dzisiaj kontynuują tradycję produkcji win najwyższej jakości, dzięki wdrożeniu ambitnego programu modernizacyjnego.

Le Petit Haut Lafitte to drugie wino z Château Smith Haut Lafitte. Pierwszym jest Château Smith Haut Lafitte Blanc (Grand vin de Graves).

Wino z dwóch klasycznych szczepów w proporcjach 80% Sauvignan Blanc i 20% Semillon.

To wino jest wytwarzane w tym samym czasie, co Château Smith Haut Lafitte, lecz z użyciem gron z trochę gorszych siedlisk. Niemniej jednak Le Petit Haut Lafitte od razu stawia wysoko poprzeczkę i od samego początku pokazuje wielką klasę.

W nosie uwalnia delikatne aromaty gruszki, grejpfruta, białych kwiatów, suszonych owoców i orzechów laskowych.

W ustach bogactwo aromatów podobnych do tych, które daje się wyczuć nosem. Świetna równowaga między cytrynową kwasowością i owocowością Sauvignan Blanc pojawiającą się na pierwszym planie, a aksamitnością i gładkością struktury, za którą odpowiada Semillon. Kunszt winiarza daje się poznać po perfekcyjnym użyciu beczki, która dodaje trochę nut orzechowych i gruszkowych. Bardzo długi finisz, wino pozostaje na podniebieniu jeszcze długo po wypiciu.

Idealne do ryb i białych mięs.

Cena nieco wysoka, ale wino jest tego warte –  169 zł

Ocena 4/5 – Najlepsze wino białe tej degustacji

2. Petit Haut Lafitte Blanc

 

3. Château Camarsac Classic 2013 AOC Bordeaux (Entre-Deux-Mers)

Château Camarsac nie leży po lewej stronie, ale właśnie między dwoma morzami (Entre-Deux-Mers), jak Francuzi określają obszar między rzeką Garonną i Dordogne.

Chateau de Camarsac

Źródło: maps.google.com

Początki Château Camarsac sięgają XI wieku i jego dzieje były całkiem burzliwe.  Po wiekach pełnych perturbacji, rozbudowy i zmiany stylów, trafił w ręce winiarza Thierrego Lurtona, który odkupił zamek od swojej siostry w 2007 roku i rozpoczął produkcję win Camarsac.

Château Camarsac Classic 2013, to klasyczne wino wykonane w 95% ze szczepu Merlot, z dodatkiem 5% to Cabernet Franc. Wino poddane zimnej maceracji przez 7 do 10 dni, co wpływa pozytywnie na poprawę intensywności barwy wina.

W nosie aromaty czerwonych owoców, malin, truskawek i lekko pachnących przypraw.

W ustach delikatne, owocowe, gładkie i lekkie. Lekkie aromaty waniliowe, kwasowość nie jest zbyt wyrazista, tanin gładkie i całkowicie zintegrowane. Będzie pasować do wędlin, serów i pieczonych mięs.

Cena bardzo dobra –  45 zł

Ocena 2.5/5

3. Château Camarsac Classic

 

4. Château Goulet 2003 AOC Bordeaux

Tizac to mała miejscowość na Prawym Brzegu rzeki Dordogne, leżąca na wielkim obszarze Bordeaux i Bordeaux Superieur.

Chateau Goulet_Tizac

Źródło: maps.google.com

Wino zrobione z klasycznego kupażu bordoskiego, Cabernet Sauvignan 61%, Cabernet Franc 35%,Merlot 4%.

Nos już nie tak owocowy, aromaty owoców już nie tak żywe, pojawiają się aromaty zwierzęce oraz aromaty lukrecji. Wino przeszło długą ewolucję, po prawie 13 latach spędzonych w beczce i w butelce.

W ustach miękkie, prawdziwie dojrzałe i dobrze zrównoważone. Mniej ciała, więcej garbnika, mniej owocu, nuty zwierzęce, ale  kwasowość nadal bardzo wyrazista.

Będzie pasować do mięsa w sosach, do sosów grzybowych i do serów.

Cena rewelacyjna jak na wino tak zestarzone – 45 zł. Należy spróbować.

Ocena 3.5/5

4. Château Goulet 2003

5. Chapelle De Potensac 2012 AOC Médoc

Chapelle de Potensac to drugie wino z Château de Potensac w miejscowości Ordonnac, należącego do Jean’a-Huberta Delon’a, właściciela dwóch innych pałaców – Château Léoville Las Cases w Saint Julien i Château Nénin w Pomerol. Wszystkie te pałace od 250 lat znajdują sie w rękach rodziny Delon.

Chateau Potensac

Źródło: maps.google.com

Pierwsze wino z Potnesac nosi bezpretensjonalną nazwę Château de Potensac.

Wino, z uwagi na  użyte odmiany winogron jest złożone, powstało z Merlot (56%), cabernet sauvignon (30%), cabernet franc (13%) i petit verdot (1%).

Nos bardzo aromatyczny i owocowy, gdzie na plan pierwszy wysuwają się aromaty jeżyn i wiśni. Usta wiśniowe i pikantne, intensywne i skoncentrowane, długi finisz, bardzo gładkie, z wyrazistymi taninami. Wino będzie najlepsze do porządnego, mięsnego posiłku, takiego jak pieczona jagnięcina. Bardzo dobre wino, owocowe, pikantne, aksamitne, z dobrą strukturą i podkreśloną nutą dębową, zaskakująco złożone.   Ocena Jancis Robinson 15,5/20

Cena 89 zł

Ocena 3/5

05. Chapelle de Potensac

 

6. Château Cantemerle 2006 AOC Haut-Médoc

Pałac wymieniony w klasyfikacji Médoc z roku 1855 piątej klasy – cinqième grand cru classé.

Chateau Cantemerle

Źródo: maps.google.com

Château Cantemerle jest związana ciekawa historia. Charakter pisma na oryginalnej liście klasyfikacji z Médoc z roku 1855 jest jednakowy, a całość jest napisana dużymi i wyraźnymi literami. Wszystkie posiadłości są przyporządkowane do jednej z pięciu klasyfikacji, a na ostatnim miejscu na liście wymieniony jest Château Croizet Bages z Pauillac. Jednakże, na samym dole, innym charakterem pisma, znajduje się dopisek Cantemerle, Mme de Villeneuve Durfort, Macau. Dopisek ten musiał powstać już po przesłaniu listy do Izby Handlowej Bordeaux, co nastąpiło 18 kwietnia 1855, bowiem Château Cantemerle nie był uwzględniony na mapie klasyfikowanych posiadłości, prezentowanej w maju 1855, podczas Wystawy Światowej w Paryżu. I takim sposobem, Pałac Cantemerle trafił na prestiżową listę klasyfikacji.

Obecnie Château Cantemerle znajduje się w rękach grupy ubezpieczeniowej SMABTB, która dokonała rekonstrukcji pałacu, renowacji winnic i przywrócenia wino do dawnej świetności.

Wino wykonane ze szczepów Cabernet Sauvignan 58%, Merlot 33%, Petit Verdot 6% i Cabernet Franc 3%. Spedziło 12 miesięcy w beczce, w tym w 50% w nowej beczce.

Nos aksamitny, potężny, wiśniowo-porzeczkowy. Wino jest skoncentrowane, gładkie, aromaty owoców i beczki są bardzo wyraziste. Pojawia się druga warstwa aromatów skóry i tytoniu.

W ustach średnio cieliste, miękkie, z łagodnymi taninami, reprezentuje lżejszy styl Bordeaux.

Obecnie problemem jest ocieplenie klimatu, bo to wpływa na powstawanie win o wysokim poziomie tanin i wysokim poziomie alkoholu. Jednak należy pamiętać, że 50 lat temu winogrona zbierano miesiąc wcześnie niż obecnie i liczono się z tym, że mogą pojawiać się aromaty zielone i niedojrzałe. Obecnie czeka się tak długo, aby grona były w maksymalnie dojrzałe, a to powoduje, że poziom cukru jest wyższy, a wina mają wyższy poziom alkoholu.

Światowe oceny:

  • Wine Spectator 88/100
  • Jancis Robinson 16,5/20
  • Decanter 16,7/20
  • La Revue du Vin de France 15,5/20
  • Jean-Marc Quarin 84/100
  • Cellar Tracker 89/100

Cena 179 zł

Ocena 4/5 – najlepsze wino  czerwone tej degustacji

6. Château Cantemerle

 

7. Baron de Brane 2005 AOC Margaux

Château Brane-Cantenac, to posiadłość zaklasyfikowana do drugiej klasy Médoc z 1855 roku – Deuxième Grand Cru Classé.

Posiadłość założona w XVII wieku przez rodzinę Gorce, która nadała mu nazwę Brane-Cantemerle, już na wiele lat przed oficjalną klasyfikacja Médoc, produkowała bardzo wysoko oceniane wina. Wysokie ceny wina wpłynęły na uzyskanie wysokiej pozycji w drugiej klasie klasyfikowanych posiadłości.

W 1866 posiadłość została sprzedana rodzinie Roy, którzy byli również właścicielami Château d’Issan, i dale kontynuowano tam produkcję wyśmienitych win. W roku 1920 konsorcjum handlarzy i producentów wina zwane Société des Grands Crus de France odkupiło posiadłość.

W 1925 roku, Léonce Récapet wraz z zięciem, François Lurtonem, objęli na własność posiadłość Brane-

Cantenac oraz objeli wiekszosciowe udziały w Château Margaux. Lucien Lurton, syn François Lurtona odziedziczył Brane-Cantenac w roku 1956.

Lucien Lurton, jeden z najbardziej utalentowanych i szanowanych producentów wina, przekazał dziesięć posiadłości, których był właścicielem, swoim dziesięciorgu dzieci.

W 1992 roku nowym właścicielem Brane-Cantemarle został Henri Lurton.

Château Brane-Cantenac

Źródło: maps.google.com

Właściciel Henri Lurton od 1992, w rękach rodziny od roku 1925. Winnice rozciągają się na powierzchni 15 ha żwirowej gleby na piaszczystym podłożu.

W roku 2005 powstały bardzo dobre wina, czego przykładem jest degustowane Baron de Brane.

Złożone z Cabernet Sauvignon (58%), Merlot (40%) i Cabernet Franc (2%), o rubinowej barwie z oznakami ewolucji na brzegach.

Nos nie tak bardzo owocowy, ale wyróżniają się aromaty porzeczek, połączenie struktury z delikatnością, mocna struktura tanin, które są świetnie już wtopione i gładkie. Aromaty skóry, wanilii, pudełka po cygarach, aromaty dymne, lukrecja i tytoń. W ustach krągłe, bogate, jedwabiste, wciąż świeże, z mocną strukturą i finezją.

Światowe oceny:

  • Jancis Robinson 16/20
  • Gault-Millau 16/20
  • Jean-Marc Quarin 87/100
  • Cellar Tracker 88/100

Cena 199 zł

Ocena 3.5/5. Dobre, ale Château Cantemerle 2006 AOC Haut-Médoc wydaje się lepsze.

7. Baron de Brane

8. Château Roumieu 2012 AOC Sauternes

Na koniec wino słodkie, z apelacji na Sauternes, z południa regionu Bordeaux.

Château Roumieu

Źródłó: maps.google.com

Szczepy: sémillon (89%), sauvignon blanc (10%), muscadelle (1%), wino dojrzewało w beczce przez 18 miesięcy. Piękny, połyskliwy i złoty kolor.

W nosie intensywny i bogaty bukiet z aromatami owoców, takich jak brzoskwinia, grejpfrut, pigwa, mango, oraz kwiatów akacji i suszonych moreli.

Usta skoncentrowane i gładkie, wino jest słodkie, z posmakiem kandyzowanych owoców i miodu, ale końcówka jest bardzo długa i odświeżająca z wyrazistą kwasowością, pięknie przełamującą dominującą słodycz.

Serwować schłodzone w temperaturach: 8 – 10°C, podawać do białych mięs, ryb (sola, turbot), przegrzebków, foie gras, sera roquefort, dań kuchni azjatyckiej.

Cena 65 zł

Ocena 4/5

8. Château Roumieu_

A na koniec poglądowa mapa, jak można odwiedzić wszystkie te posiadłości, spędzając w drodze nieco ponad 4 godziny.

Total route_final

Źródło: maps.google.com

Degustowałem na zaproszenie Winkolekcji.

*Informacje z prezentacji p.Sławomira Chrzczonowicza i Winkolekcji

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane, 2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

 

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Niepoort Late Bottled Vintage 2011

Niepoort to nazwisko, instytucja, której nie trzeba przedstawiać miłośnikom win z Portugalii.

Oprócz win spokojnych, produkuje on również świetne, należące do prawdziwej ekstraklasy, wina Porto. Jednym z nich jest ciekawe LBV Port z 2011 roku.

Late Bottled Vintage to kategoria między zwykłym Porto Ruby, a Porto Vintage. Porto Ruby należy pić, kiedy jest ono młode, a Porto Vintage z kolei wymaga wieloletniego dojrzewania w butelce, nawet 15-20 lat.

Dlatego też w latach 60-tych XX wieku stworzono kategorię pośrednią, czyli LBV – Late Botteled Vintage.

LBV jest starzone w dużych beczkach o pojemności 534 litrów, zwanych pipa, co najmniej 4 lata, a maksymalnie do 6 lat, w przeciwieństwie do Porto Vintage, które jest w beczce tylko 2 lata.

Rok 2011 był bardzo udanym rokiem dla Porto, za wyjątkiem okresu niestabilnej pogody w okresie kwitnienia oraz okresu nagłego upału pod koniec lipca, który wręcz spalił młode grona ze szczepu Tinta Barroca (nieużytego w tym winie). Poza tym lipiec i sierpień były względnie chłodne, a opady deszczu pod koniec sierpnia pozwoliło gronom całkowicie dojrzeć na krzewach. Zbiory odbywały się przy suchej i ładnej pogodzie zapewniając zdrowe i dojrzałe grona.

Winogrona użyte do tego wina pochodzą z winnic o niskiej produktywności z regionu Cima Corgo, (Alto Corgo), regionu w Dolinie Duoro, o powierzchnia 19 000 ha, na terenie, którego leżą najlepsze winnice Quintas. Do tego wina użyto winogron Touriga Nacional, Touriga Franca, Tinto Cão, Tinta Francisca, Tinta Amarela, Sousão, Tinta Roriz i innych.

Cima Corgo

Źródło: Court Master Sommeliers

Winogrona są miażdżone w granitowych zbiornikach „legares”, a następnie wino jest zlewane do beczek i przechowywane w piwnicach miasta Vila Nova de Gaia. To Porto było starzone w beczce przez cztery lata, w celu zachowania świeżości i owocowego charakteru.

Kolor intensywnie rubinowy, z fioletowymi refleksami. Na kieliszku pojawiają się nogi, czy łzy, dające znać o wysokim poziomie alkoholu 19.5%.

Nos na początku zamknięty, niezbyt aromatyczny, ale później otwiera się i pojawiają się delikatne aromaty jeżyn i śliwek,

Usta złożone, pojawiają się aromaty jeżyn, wiśni i śliwek, są aromaty ziół.

Mimo, że poziom cukru resztkowego wynosi aż 97 g/l, to wcale go tutaj nie czuć i schodzi on na drugi, a nawet na trzeci plan.

Na plan pierwszy wysuwa się dojrzały owoc, kwasowość, pikantność, a finisz zdominowany jest przez garbniki, przechodzące na samym końcu w lekką goryczkę i pikantność. Wino złożone i nieoczywiste dla Tych przyzwyczajonych do słodyczy i wysokiego alkoholu w Porto Ruby.

Nie jest tak gładkie i słodkie, z wyrazistym owocem, jak opisywane wcześniej Graham’s LBV Port 2009, nie jest też tak żywe jak 6 Grapes od Grahamsa. Jednak cztery lata spędzone w beczce zrobiły swoje. Wino jest bardziej skoncentrowane, taniny bardzo ładnie wkomponowane, ale nadal mocno wyraziste. Całość zdominowana przez wyśmienite, leśne owoce, podkreślone wyrazistą kwasowością.  Kwasowość 3.94 g/l

Niemniej jednak to wino należy wziąć pod uwagę jako dodatek do solidnego obiadu czy kolacji, opartych na grillowych czy pieczonych mięsach i pieczonych warzywach. Hitem będzie krwisty lub średnio wypieczony stek z sosem z zielonego pieprzu.

Niepoort Port LBV

Ocena 4/5

Wino – Skala ocen: 1 wino słabe, niepolecane,  2 pijalne, 3 dobre, 4 bardzo dobre, 5 wybitne.

Zakup własny autora.

 

Post Scriptum

Po czterech dniach, wino jest zupełnie inne, pojawiły się armaty wiśni w czekoladzie, w ustach wino nabrało całkowicie nowego wymiaru i zyskało na teksturze, która jest gęsta i aksamitna. Pojawiły się też intensywne aromaty wiśniowo-jagodowe, a na języku jest gęste, miodowe i czekoladowe. Pojawiła się słodycz, wcześniej schowana przez garbniki i wyższą kwasowość.

Opublikowano Porto, Portugalia | Otagowano , , | 2 Komentarze

Niezapomniany lot

Degustacja na pokładzie Boeinga 787 Dreamliner.

Centrum Wina oraz Polskie Linie Lotnicze LOT, w ramach promocji nowego menu oraz nowej karty win w klasie business, wspólnie przygotowały niezapomnianą degustację, gdzie gwiazdą było 130-letnie porto Ne Oublie z posiadłości Graham’s, obecnie należącej do rodziny Symingtonów.

Wszystko zaczęło się w budynku LOT’u, skąd zabrano nas na lotnisko im. Fryderyka Chopina by po przejściu przez regularną odprawę, trafić do saloniku dla pasażerów klasy business.. Tam zabawiliśmy chwilę i mieliśmy okazję spróbować całego dostępnego menu, zarówno przekąsek, jak i win oraz innych alkoholi.

w saloniku

W oczekiwaniu na samolot

Wina i alkohole są dostarczane na lotnisko przez Centrum Wina. W obecnej ofercie jest między innymi Cava Parés Baltà, Poggio Belvedere Grechetto 2014, wino z włoskie Umbrii od Arnaldo-Caprai oraz Trapiche Broquel Bonarda z Argentyny. Więcej o tych winach w kolejnych postach.

lounge Bar_1

Bufet dla VIP-ów

Jednak najważniejsza degustacja odbyła się na pokładzie Boeing’a 787 Dreamliner, należącego do Polskich Linii Lotniczych LOT, latającego na trasach transoceanicznych, głównie do Japonii, Chin i Stanów Zjednoczonych.

Dreamliner chair

Kto by nie chciał lecieć

Degustację, w gronie dziennikarzy i blogerów piszących o winie, poprowadzili panowie Wiesław Wysokiński, sommelier z Centrum Wina a jednocześnie zastępca prezesa Związku Sommelierów Polskich oraz gość specjalny z firmy Graham’s, pan João Vasconcelos, odpowiedzialny za marketing w spółce Graham’s.

Gwiazdą wieczoru było 130-letnie Porto Ne Oublie, czyli Porto Niezapomniane, przywiezione specjalnie na tę okazję w kunsztownie wykonanym kuferku i karafce.

Symingtonowie

Historia Rodu Symingtonów rozpoczęła się w roku 1882, kiedy to młody Andrew James Symington, w wieku 19 lat, przybył ze Szkocji do Portugalii. Tam po kilku latach pracy w posiadłości Grahamów, podjął na początku pracę jako niezależny handlarz porto, by w następstwie udanych transakcji stać się właścicielem kilku bardzo prestiżowych winnic w Duoro. A w roku 1970 historia zatoczyła koło i potomkowie Andrew James Symingtona stali się właścicielami winnic oraz posiadłości należących do rodziny Graham i dzięki temu Symingtonowe wrócili tam, gdzie zaczynał ich dziadek, Adrew James.

Historycznie rodzina Grahamów posiadała  pięć winnic, a rodzina Symingtonów – cztery. Wszystkie dziewięć winnic jest zarządzane przez rodzinę Symingtonów i znajdują się one w regionie Duoro.  Miarą wielkości, jaką operuje się zarówno przy planowaniu produkcji, jak i sprzedaży jest 1 pipe, co oznacza beczkę o pojemności 550 litrów.

Region Duoro DOC

Duoro DOC to jeden z najstarszych regionów winiarskich w Portugalii i pierwszy region winiarski ze zdefiniowanymi granicami i wielkością produkcji na świecie, którego oficjalne granice zostały wyznaczone w roku 1756. Duoro jest największym regionem winiarskim na świecie, którego długość wynosi 100 kilometrów.

Region usytuowane jest wokół doliny rzeki Douro i jest podzielony na trzy subregiony:

  • Baixo Corgo (dolne Corgo) – powierzchnia 14 000 ha, charakteryzuje się najłagodniejszym klimatem i najwyższym poziomem opadów, ale uznaje się, że z tego regionu pochodzą wina o niższej jakości z pozostałych dwóch subregionów
  • Cima Corgo (Górne Corgo) – powierzchnia 19 000 ha, region, na terenie którego leżą najlepsze winnice Quintas
  • Douro Superior (Górne Douro) – powierzchnia 8,700 ha, jest to najsuchszy i najgorętszy subregion, który ciągnie się wzdłuż rzeki Duoro, aż do granicy hiszpańskiej. Z tego regionu również pochodzą wina bardzo dobrej jakości.

Winnice sadzone są na specjalnych tarasach, co pozwala na wykorzystanie wody z rzadko padających deszczy w porze zimowej oraz zapobiega erozji gleb do rzeki. Zresztą nazwa rzeki Duoro oznacza rzeka ze złota, co związane jest ze złoto-żółtym kolorem rzeki w okresie opadów, kiedy gleba jest wymywana z otaczających wzgórz.

Produkcja porto

Na terenie apelacji Duoro DOC produkuje się 94% porto, reszta to wina wytrawne, produkowane z rodzimych odmian, między innymi z Touriga Nacional, Touriga Franca i Tinta Roriz (Tempranillo).

W przeszłości, zanim technologie kontroli temperatury na stałe zagościły w winiarniach, całe wino, po fermentacji i przelaniu do beczek, transportowane było do miejscowości Villa Nova de Gaya, położonej naprzeciwko Porto. Miasto Villa Gaya de Porto dysponowało piwnicami, w których panowała stała temperatura, a nie ma nic gorszego dla wina, jak jego przechowywanie w warunkach, gdzie następują częste zmiany temperatury. Obecnie część porto jest tam również butelkowana i przechowywana.

Winobranie gron ze szczepu Touriga Nacional odbywa się ręcznie, po czym transportuje się grona do winiarni i przekłada do betonowych zbiorników, zwanych legares, gdzie winogrona są miażdżone. Do lat 50-tych XX wieku, ta praca, polegająca na chodzeniu po winogronach i miażdżeniu ich stopami, była wykonywana przez ludzi, jednakże, wraz z falą emigracji ze wsi do miast oraz za granicę i z wynikłego z tego braku ludzi do pracy, zaczęto używać maszyny, ze sztucznymi silikonowymi stopami, miażdżącymi winogrona na tyle delikatnie, że moszcz jest wyciśnięty, a pestki, które mogą powodować  gorzki smak w winie, nie są miażdżone.

Po trzech dniach fermentacji, zostaje ona wstrzymana poprzez dodanie brandy, spirytusu winnego o zawartości 77% alkoholu, który zabija drożdże i przerywa fermentację.

Odmiany porto

Porto otrzymuje się w procesie starzenia w beczce lub w butelce. W winiarni produkuje się zarówno porto białe, jak i czerwone, ale przeważa czerwone, które na początku przechowuje się w zbiornikach o pojemności 50 tysięcy litrów. Od decyzji winemaker’a zależy, jakie wino powstanie.

Rynek porto dzieli się w taki sposób, że Wielka Brytania i USA preferuje porto ruby, a Belgia, Holandia, Portugalia i Francja preferują tawny.

Statystyki wskazują, że Francja wypija ok. 25% produkcji porto, z czego w większości stanowi porto tawny i białe porto.

Tawny powinno być podawane nieco schłodzone, do temperatury 16-18°C. Świetnie komponuje się z miękkimi, kremowymi serami, ale niezbyt intensywnymi w smaku, bo może on przyćmić delikatne aromaty porto. Klasycznym połączeniem jest porto z tiramisu i crème brûlée. Bedzie też świetnie pasować samo do aromatycznego cygara.

Kiedyś do tawny używano butelek z ciemnego szkła, ale obecnie używa się butelek z białego szkła, by klienci mogli zobaczyć kolor trunku. Nie trzeba się obawiać, że z winem coś się stanie pod wpływem promieni słonecznych, bowiem to wino jest już utlenione, w przeciwieństwie do porto ruby, które musi być przechowywane w butelkach z ciemnego szkła.

Porto starzone w beczce:

Pierwszym, podstawowym, typem porto jest ruby, czyli ciemno-czerwona, owocowa odmiana porto, będąca mieszanką młodych, nierocznikowych win. Po dwóch latach przechowywania w beczce jest przelewane do butelek, trafia do sprzedaży i jest gotowe do picia.

Kolejnym typem porto starzonym w beczce jest porto tawny. Powstaje ono po przelaniu wina ze zbiorników do drewnianych beczek o pojemności 35 tysięcy litrów. Tawny jest lżejsze, delikatniejsze i również powstaje ze zmieszania wina z różnych roczników. W kolorze jest ciemnobrązowe, miodowe, o ewoluowanych aromatach suszonych owoców, wanilii, przypraw korzennych, skóry, dymu z cygar. Podstawowe tawny leżakuje w beczce, co najmniej trzy lata. Istnieją tawny starzone w beczce znacznie dłużej. Na rynku można spotkać butelki porto tawny starzone w beczkach przez dwadzieścia, trzydzieści, a nawet czterdzieści lat.

Jeśli wino powstaje z winogron zebranych z tego samego zbioru, starzonych w beczce, przez co najmniej siedem lat, to mamy porto colheita – pojedynczy zbiór.

Porto starzone w butelce:

Kolejną kategorią jest porto starzone w butelkach.

Porto LBV  – Late Bottle Vintage, czyli porto późno butelkowane, to wino jednorocznikowe, po wstępnym dojrzewaniu w dużych zbiornikach, starzone w beczkach od 4 do 6 lat, a później przelewane do butelek. Po przelaniu do butelki to wino już nie dojrzewa i nie zyskuje na starzeniu i nadaje się do natychmiastowego wypicia, chociaż można je trzymać przez kilka lat. Na ogół, dzięki długiemu leżakowaniu w beczce jest wytrawniejsze od kategorii vintage, opisanej poniżej.

Porto Vintagewino z jednego, wyjątkowo dobrego rocznika, starzone w beczce przez co najmniej dwa lata, a po butelkowaniu przeznaczone do długiego przechowywania. Wino to dojrzewa i szlachetnieje w butelce. Bardzo wysoki potencjał starzenia.

Jest jeszcze porto solo quinta, pochodzące z pojedynczej parceli.

Degustacja

Podczas degustacji podano osiem win o różnym charakterze i wieku.

 

Selecka Porto

Szlachetna szóstka

Gwiazdą wieczoru było oczywiście 130 letnie porto Né Oublie, stanowiące kwintesencję porto tawny colheita.

Ne Oublie

Ne Oublie – ilości degustacyjne

Grahams LBV Port 2009 Ruby

Kolor głęboki, ciemnoczerwony, z aksamitnymi refleksami. W nosie aromaty leśnych owoców, jagód, jeżyn i wiśni. W ustach bardzo owocowe, owoc świeży, jędrny i wibrujący, z wyrazistymi taninami, o charakterze ostrym i pikantnym. Wyraźnie czuć przyprawy, takie jak pieprz i ostra papryka. Owoce podkreślone kwasowością, a końcówka złamana cukrem resztkowym. Całość bardzo skoncentrowana i wyraźnie owocowa. Wytrawne, z wyraźnymi taninami.

LBV 2009

Młode i z pazurem

Do podawania ze słonymi serami, typu Stilton lub z gorzką czekoladą. Należy  serwować schłodzone do temperatury 16-18°C.

Graham’s Six Grapes’ Reserve

Six Grapes to jeden z typów porto ruby, powstający z sześciu odmian winogron. Zazwyczaj, w przypadku innych producentów, było to wino trochę gorsze niż LBV, jednak w rodzinie Garahamów to wino było zawsze bardzo wysokiej jakości, młodzieńcze, owocowe i wyraziste.

Jest gładsze i bardziej aksamitne niż powyższe LBV 2009, co zawdzięcza mniejszej ilości tanin, ale jest również bardzo aromatyczne, ostre i pikantne. Wydaje się też bardziej żywe i rześkie.

6 grapes

Żywe i energetyczne

Graham’s Quinta dos Malvedos 2001 Vintage

Jest to odmiana porto vintage, przelana po dwóch latach dojrzewania w beczce, czyli w roku 2003 i dalej dojrzewająca w butelce. Nie jest to porto vintage w klasycznym stylu, bowiem jest zrobione z winogron z pojedynczej parceli, a w klasycznym ujęciu porto vintage powstaje z wybranych, najlepszych gron z wszystkich parceli i winnic.
Kolor ciemnoczerwony, wiśniowy kolor. Nos delikatny i lekko owocowy. W ustach owoc już bardziej dojrzały, skoncentrowany, wyrazisty i pikantny.

Wina starzone w butelkach starzeją się znacznie wolniej niż w beczce, dzięki takiemu starzeniu są aksamitne, okrągłe i gładkie, o aromatach miodowych i kwiatowych.

Vintage

Gładkie i aksamitne

Grahams 20 Years Old Tawny Port

Na początku starzone w wielkich zbiornikach, a później przelane do 535 litrowych beczek. Podczas dojrzewania w tych beczkach, wino traci kolor, aromaty owocowe ewoluują w kierunku owoców suszonych i skarmelizowanych.

W nosie czuć rodzynki, migdały, wanilię, suszone owoce, aromaty ewoluowane, wynikające ze starzenia, duży wpływ beczki. W ustach podobne aromaty suszonych owoców, świetna kwasowość w końcówce, z palącą, pikantną końcówką.

Określenie, że to porto jest dwudziestoletnie, nie oznacza, że wino jest w całości zrobione z gron zebranych 20 lat temu. Jest to kupaż wina z różnych okresów, wystarczy, że część wina jest dwudziestoletnia, aby porto mogło być tak oznaczone.

Do starzenia porto używa się dosyć starych, sześćdziesięcioletnich, a nawet osiemdziesięcioletnich, dębowych beczek, zwanych pipa, o pojemności 534 litrów.

Tawny 20

Do cygara

Graham’s 30 Years Old Tawny Port

Richard Peterson z destylarni whisky Dalmore, do rafinowania końcowego produktu, używa między innymi właśnie beczek stosowanych do starzenia 30 letniego porto. Takie beczki dodają aromatów słodkich fig i rodzynek.

W wyniku oksydacji, czyli utlenienia, jednym z efektów jest wyparowywanie 2.5% wody każdego roku, w wyniku czego po 20 latach ilość wyparowanej wody jest całkiem duża. Jedną z zalet takiego parowania wody  jest bardziej skoncentrowany smak.

W nosie aromaty bardzo skoncentrowane, dojrzałe owoce, migdały, figi, rodzynki, suszone owce, ale i nuty likierowe, alkoholowe, cytrusowe.

Usta skoncentrowane, aromaty migdałów, suszonych owoców, wyśmienita kwasowość, cukru już prawie nie ma, wysoki poziom złożoności smaków, to już nie wino, ale likier, o dużej koncentracji i zawartości alkoholu. Wino prawie całkowicie utlenione.

Tawny 30

Koncentracja, smak i powaga

Graham’s Porto Ne Oublie

W 1920 roku A. J. Symmington kupił cztery beczki porto tawny z 1882 roku, roku symbolizującego jego narodziny, jako winiarza.  Z tych czterech beczek przetrwały trzy, bowiem wino z jednej służyło do dopełniania beczek z innymi winami. Każda beczka ma pojemność 712 litrów.

Do tej pory rozlano wino z jednej beczki i uzyskano 656 butelek porto.
Zgodnie z rodzinną umową, Symingtonowe nie mogą rozlać wina z pozostałych beczek do roku 2025.

Ne Oublie, jako wyjątkowe wino, otrzymało wyjątkowe opakowanie. Ręcznie wykonany dekanter z kryształu od czołowego producenta z regionu Duoro w Portugalii, Atlantis. Dekanter jest ozdobiony trzema srebrnymi pierścieniami, z wygrawerowaną nazwą i numerem. Te srebrne elementy zostały wykonane przez jubilerów Hayward & Stott ze Szkocji. Całość jest umieszczona w ręcznie robionej skrzynce, obitej skórą, wykonanej przez brytyjską firmę Smythson, znanej na całym świecie z najwyższej jakości wyrobów ze skóry. Tych trzech producentów i te trzy elementy spinają ideę Ne Oublie i jego wytwórców, czyli rodzinę Symingtonów, mających korzenie w trzech krajach, Anglii, Szkocji i Portugalii.

Ne Oublie nie jest kupażem win z wielu roczników, jest winem ze zbioru z jednego rocznika – 1882 – colheita i zawartość alkoholu wynosi około 19-20%.

Kolor jest ciemny, podobnie jak było widać było w tawny trzyletnim. Kolor w porto po pewnym czasie blednie, jednak, w Ne Oublie ten kolor jest ciemny i karmelowy, bowiem po wielu latach spędzonych w beczce, w wyniku utraty wody, następuje koncentracja cukru, który daje ten ciemny kolor.

W nosie dominują dojrzałe owoce, figi, migdały, miód, zioła. W ustach jest słodkie, ale z wyrazistą kwasowością, bardzo soczyste i kwiatowe. Trudno je opisać inaczej niż rewelacyjne.

Ne Oublie to niezapomniane zwieńczenie tej wyjątkowej degustacji.

DSC03973

Niezapomniane…do wyjątkowych okazji

Degustowałem na zaproszenie Centrum Wina i Polskich Linii Lotniczych LOT

Opublikowano Degustacja | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz